Topic-icon Tydzień - piotrkowski gubernialny tygodnik, 1873-1906

5 lata 8 miesiąc temu - 5 lata 8 miesiąc temu #5766 przez Kazimierz Konopka
"Tydzień" nr 1 z 1890 donosił m.in.:


Kiedy żartuję - to żartuję, ale kiedy jestem poważny... to też żartuję. Poza tym bywam wściekły

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 7 miesiąc temu - 5 lata 7 miesiąc temu #5818 przez Anna Fukushima
TYDZIEN - 24 czerwca (6 lipca) 1879 rok - N° 27

- Wybory sedziow gminnych i lawnikow (ciag dalszy powiat czestochowski). W dniu 27-go czerwca odbyly sie wybory w gminach skladajacych okreg sadowy IV, a mianowicie w gminach Mykanow i Redziny jednoglosnie, w gminie Wancerzow zas, wiekszoscia 260 glosow przeciwko 20, wybrany zostal sedzia gminnym Wincenty Tarnowski, piastujacy juz te godnosc od r. 1877. Pan T. pelnil przedtem obowiazki pisarza przy wojcie gminy Mykanow, i jak nam korespondent nasz donosi, pod zadnym wzgledem na urzad sedziego nie kwalifikuje sie. Z zalem przychodzi wyznac, ze oprocz pana Majewskiego z Krasic, ktory mial za soba 20 glosow zaledwie, reszta kandydatow nalezacych do miejscowej inteligencyi, zostala przez wyborcow zupelnie pominieta (...) Lawnikami w gminie Redziny wybrani zostali wloscianie: Tomasz Kasperkiewicz i Filip Gesiarz, z ogolnej cyfry glosujacych 367 - pierwszy mial 202, a drugi 198 glosow; w gminie zas Wancerzow wybrani: Antoni Bedkowski wloscianin, 150 glosow przeciwko 130 - i Antoni Otocki posiadacz wiekszej wlasnosci, 223 przeciwko 57. W gminie Mykanow jednoglosnie wybrany Tomasz Kasperkewicz i Wojciech Wronski, poprzednio juz pelniacy obowiazki lawnikow sadu gminnego. W dniu 2-m b.m. odbyly sie znow wybory w I-m okregu sadowym, i tak: w gminie Opatow wybrany sedzia Jozef Stojewski, wlasciciel dobr Wilkowiecko, wiekszoscia 221 glosow przeciw 26. Lawnikami: Piotr Strzelczyk i Antoni Biernacki, wloscianie, z ktorych pierwszy przez trzy lata byl juz lawnikiem. - W gminie Krzepice i Kuzniczka glosowano jednoglosnie za dotychczasowym sedzia I-go okregu, Jozefem Cichowiczem. Lawnikami w gminie Krzepice Andrzej Elijasinski i Ignacy Stobowski; w gminie zas Kuzniczka Franciszek Wrobel, wiekszoscia 268 glosow przeciw 5 i Grzegorz Kolecki jednoglosnie.

TYDZIEN - 1894 rok - N° 12

Dnia 17 b.m. nad ranem, jek zalobny koscielnych dzwonow obwiescil zasmuconej Czestochowie o skonie s.p. Julijana Fuchsa. Czestochowa bez Fuchsa - to cialo bez duszy (...) Wiemy tylko, ze byl wszedzie gdzie potrzeba bylo pomocy, gdzie bylo potrzeba niesc ratunek czy to rodzinnemu miastu, czy ogolowi, czy jakiej instytucyi, czy pojedynczym jednostkom (...) To tez zaiste, budujacym i pocieszajacym jest ow zal powszechny, jakiego bylismy swiadkami na pogrzebie s.p. Juljana w ubiegly wtorek 20 b.m. Przy trumnie jego zgromadzilo sie pare tysiecy ludzi, a gdy zacne i ukochane jego szczatki, uniesione na sam cmentarz na barkach przyjaciol i znajomych, zatrzymaly sie nad otwartym niemilosiernym grobem, ktory mial nam go wydrzec na zawsze - serca obecnych scisnely sie glebokim zalem, a w oczach ich stanely gorzkie lzy wieczystej rozlaki (...)

TYDZIEN - 20 maja (1 czerwca) 1879 rok - N° 22

- Pozar. Trzy dni temu, miasteczko Mstow w powiecie czestochowskim, prawie calkowicie zgorzalo. Nieostroznosc, a nastepnie silny wicher i brak rozumnego energicznego ratunku, oto powody dotkliwej kleski(...) Sikawki miejscowe okazaly sie w zlym stanie, beczki rozeschniete. Jeden z mieszkancow Czestochowy, przypadkowo w Mstowie obecny, konno udal sie z wezwaniem o pomoc strazy czestochowskiej; niestety - naprozno. Niepowstrzymywany tez ratunkiem pozar ogarnal wkrotce prawie cale miasteczko i po zweglonym pokladzie mostu przerzucil sie na druga strone rzeki i zniszczyl wies Wancerzow i 5 domow na folwarku Cegielnia (...)
__________________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 7 miesiąc temu #5830 przez Anna Fukushima
TYDZIEN - 7 (19) Pazdziernika 1879 rok - N° 42

- Sedziowie gminni w gubernii piotrkowskiej, z wyborow zatwierdzeni na biezace trzechlecie przez p. Ministra Sprawiedliwosci, lub naznaczeni wprost z ramienia Rzadu.

Powiat czestochowski: 1. Jozef CICHOWICZ 2. Jozef SZAWLOWSKI 4. Kornel PLIS 5. St. JASINSKI 6. Marceli BOBROWSKI (okr. 3 nieobsadzony dotad).

Powiat nowo-radomski: 1. ROMANOWSKI 2. Piotr BORKOWSKI 3. Stan. WOZNINSKI 4. Al. CHUDZYNSKI 5. FEDOROWICZ 6. Alek. KULESZA 7. Wlad. WZDULSKI

Powiat bedzinski: 1. LABECKI 2. MICHELIS 3. Jozef FILIPECKI 4. Jozef ZAJAC 5. Adolf GADOMSKI

Powiat piotrkowski: 1. Piotr hr. SADOWSKI 2. Boleslaw TRZCINSKI 3. Adolf KOSAKOWSKI 4. Henryk BIEDRZYCKI 5. Andrzej SZTAJNBORN 6. Stan. JASZOWSKI

Powiat lodzki: 1. Jan CHWIEJEWSKI 2. Jozef KAMINSKI 3. Jan WAJGOLD 4. Roman FREZEWITE 5. Tom. OLENDZKI 6. Stanislaw SZANIAWSKI

Powiat brzezinski: 1. Stanislaw SMOLINSKI 2. Wlodzimierz PLCHTA 3. Wlodzimierz TUROBOJSKI 4. Waclaw BORKOWSKI

TYDZIEN - 19 (31) Sierpnia 1879 rok - N° 35

- Wiadomosci biezace. Zatwierdzeni zostali na urzedzie wojta gminy i kandydata na tenze urzad.

W powiecie czestochowskim w gminie PRZYROW, mieszczanie, Jozef KUPISIEWICZ wojtem i Wincenty CZAJKOWSKI kandydatem; w gminie POTOK ZLOTY wloscianie: Jozef STAL i Antoni UCIEKLAK; w gmnie OLSZTYN: mieszczanin Stanislaw LOMELSKI i Konstanty WOZNIAKOWSKI; w gminie KRZEPICE mieszczanie: Jan GOCA i Jozef KMIETELSKI; w gminie KUZNICZKA wloscianie: Marcin WIECHA i Feliks RUDLICKI; w gminie KAMYK: wloscianie Jan MALASIEWICZ i Antoni PAWLAK.
_________________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 7 miesiąc temu #5886 przez Anna Fukushima
Tydzien - 24 luty (8 marca) 1891 rok - N° 10

- W powiecie czestochowskim, w gminie KAMIENICA POLSKA, odkryto dwa poklady rudy zelaznej: 1/ na obszarze trzech morg gruntu, stanowiacego wlasnosc wloscian wsi POCZESNA: Wojciecha, Jana i Konstancyi Ginal i 2/ na obszarze 20 morg stanowiacych czesc gruntow folwarku KLEPACZKA. O koncesje na eksploatowanie pierwszego z tych pokladow pod nazwa "Adam" podal prosbe p. Euzebiusz Paszkowski z Kamienicy Polskiej, drugiego, pod nazwa "Majtlisow", p. Jan Hersz Maitlis, wlasciciel folwarku Klepaczka.

Tydzien - 1890 rok - N° 46

- Wlasciciele dobr KONOPISKA, polozonych w powiecie czestochowskim, o kilka wiorst od szosy prowadzacej do Herbow, pp. BUKOWSKI i STASIAKOWSKI, postanowili eksploatowac wyborowego gatunku rude zelazna, w ktora dobra te obfituja.

Tydzien - 25 Marca (6 Kwietnia) 1890 roku - N° 14

- Sprzedaze przymusowe (...) Wojtowstwo - WIERZCHOWISKO w pow. czestochowskim, wlasnosc Maurycego Koczalskiego, przestrzeni 130 morg 153 pr. - nabyl Jan Gajdzinski, za 5016 rs. (...)

Tydzien - 11 (23) Sierpnia 1891 rok - N° 34

(...) Erekcyja nowej parafii czestochowskiej stala sie faktem. Wyznaczony dla niej zostal kosciol S-ej Barbary jako parafijalny, a ks. Lorentowicz, kanonik katedralny, w dniu 23 t.m. dopelnij w nim swojej instalacyi. Dozor tego kosciola zajal sie szczerze odrestaurowaniem nietylko samej swiatynii, ale nie zapomnial tez o mieszkaniach dla dwoch wikaryjuszow i dla ks. proboszcza, ktory wobec interesow sluzbowych spelnianych przy J.E. Biskupie, stale w Czestochowie mieszkac nie bedzie. O ile dotad wiemy, dozor koscielny ma dwie wielkie troski tamujace dobra jego wole i szczere checi, aby kosciol i zabudowania koscielne, w zaniedbaniu przez dziesiatki lat pozostawione, przyprowadzic do takiego stanu jakiego przybytek Bozy wymaga. Jedna z tych trosk jest usuniecie skladu prochu, mieszczacego sie w murach koscielnych, gdyz sasiedztwo z nim nie daje dostatecznego bezpieczenstwa modlacemu sie ludowi; druga troska rowniez wazna dla spraw parafijalnych, jest pragnienie przylaczenia do inwentarza parafijalnego ogrodu i czesci budynkow, obecnie nalezacych do Towarzystwa Dobroczynnosci, a ktore przed 15-tu laty Towarzystwo na wlasnosc otrzymalo w celu otwarcia tam domu schronienia dla starcow i kalek. W milym spokoju przespane lata nietylko nie stworzyly potrzebnego schronienia dla biedakow - ale czas, wszystko niszczacy, doprowadzil do kompletnej ruiny zabytki przeszlego bogactwa klasztornego.

- Zapobiegliwosc naszych kupcow, dbala o wygode i ulatwienie komunikacyi wzajemnej, uzyskala zezwolenie od ministeryjum na zaprowadzenie telefonow w naszym miescie. Siec telefoniczna dla dwunastu abonamentow do uzytku oddana zostala; z tych osiem nalezy do kupcow, pozostale zas aparaty mieszcza sie w biurach naczelnika p-tu, naczelnika strazy ziemskiej, poczty i magistratu. Czy straz ogniowa nie moglaby rowniez miec u siebie telefonu, ze wzgledu na waznosc jego dla niej w razach pozaru? Pan Tomaszewski, inzynier z Warszawy, z poruczonego sobie urzadzenia telefonow wywiazal sie kapitalnie - aparaty funkcyjonuja znakomicie!
________________
A. F.
The following user(s) said Thank You: Wojciech Stasiakowski

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 7 miesiąc temu #5888 przez Wojciech Stasiakowski
Wielkie podziękowania za mozolną pracę, polegającą nie tylko na czytaniu, ale i przepisywaniu tych wiadomości. Ogromne wyrazy podziwu. Jeszcze raz dziękuję i podziwiam
Wojtek

Pozdrawiam serdecznie
Wojtek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 7 miesiąc temu #5909 przez Anna Fukushima
Tydzien - 31 Grudnia (12) Stycznia 1890 rok - N° 2

- Nowe rozporzadzenie. Od Nowego roku n. st. weszlo w wykonanie rozporzadzenie nakazujace by sluzba ruchu, przy kolei zelaznej Warszawsko-Wiedenskiej, uzywala w stosunku do pasazerow urzedowego jezyka. Osoby nie rozumiejace takowego, winny sie porozumiewac z konduktorem za pomoca tlumaczow.

Tydzien - 7 (19) Stycznia 1890 rok - N° 3

- W czestochowskiem, jak pisze "Kur. Codz.", doszlo do skutku w ostatnich czasach kilka tranzakcyj z wloscianami, o ktorych zamilczec trudno. I tak, wlasciciel dobr Klobukowice, powiatu czestochowskiego p. Krieger zawarl uklad z wloscianami tychze dobr o zamiane sluzebnosci. "Za zrzeczenie sie swoich praw otrzymal kazdy posiadacz z osady siedem morgow dobrej ziemi i laki. W innych dobrach tegoz pana K., Kucharach, pomimo, iz wlasciciel ofiarowal wloscianom po dziesiec morgow gruntu na osade, zaledwie kilku z nich zgodzilo sie na zamiane. - Nabyty przed kilku laty przez wloscian folwark Krasice w powiecie czestochowskim, mimo iz las wyciety, a grunt malo bardzo rodzi, dzierza oni w swoim reku tak uparcie, jakby on im nie jednostki, ale milijary zyskow dawal. - Swiezo znowu chlopi z gubernii kieleckiej nabyli dobra Mokrzesz, 5350 morgow przestrzeni majace. Nowonabywcy, ktorzy za majatek zaplacili gotowizna rs. 185,000 obejmuja swoj nabytek od sw. Jana r.b., przyczem, rzecz prosta, zostanie on rozparcelowany, a przesliczne, starodrzewu pelne lasy, w pien wyciete".

Tydzien - 15 (27) Lipca 1890 rok - N° 30

Z Czestochowy. (...) Na ulicach oprocz szalonego kurzu i nie w pore usuwanych nieczystosci panuje jeszcze wzgledny porzadek (...) Coz mowic jednak o budynkach bedacych wlasnoscia prywatna, jesli nasz szpital, wlasnosc publiczna, nie odznacza sie zbytkiem czystosci. W szpitalu odbywaja sie sesyje miesieczne, przyjmuja sie chorzy na stala kuracyje i przychodni, szukajacy tu pomocy lekarskiej. Ci ostatni jednak, dla braku widocznie miejsca i odpowiedniego ambulatorijum, musza wyczekiwac co rano na ulicy. Szanowny lekarz Bieganski krzata sie okolo nich, radzi, amputuje, pisze recepty przy pomocy felczera i cala te czynnosc zalatwia jedynie z poczucia swojego powolania, gwoli ulzeniu cierpiacym. Blogoslawia go tez tlumy biednych, blogoslawia jako dobrego lekarza i zacnego czlowieka. Jako osoba postronna, do wewnatrz szpitala gwoli zaspokojenia tylko mojej ciekawosci jako waszego korespondenta, dostac sie nie moglem. Zajrzalem jednak na dziedziniec szpitalny, zarosniety trawa, na ktorym, niby na lace, pasla sie czyjas krowa; zewnatrz zas przed wychodzacym na ulice Panny Maryi frontem szpitala, widzialem czystosc holenderska i bez chustki od nosa przejsc tam nie moglem. Won, wydzielajaca sie z miejsca ustepowego jest zabojcza! Wszelkie przedsiebrane srodki dezynfekcyjne, nie moga zaradzic zlemu. Czasby pomyslec chyba o zasypaniu dolu i zamianie go na klozety z proszkiem otwockim. Szpital ma podobno 35 lozek dla chorych na trzystutysieczna ludnosc zamieszkujaca powiat. Ztad zdawacby sie moglo, ze zdrowotnosc miasta naszego jest unikatem srod miast europejskich (...) Oprocz miszmatow otaczajacych szpital, straszna ciemnota jego polozenia zwraca na siebie uwage; sasiaduje on bowiem z teatrem z jednej strony, a ze stacyja kolei zelaznej z drugiej. Ciagly turkot uliczny przejezdzajacych wehikulow, swist parowozow, drzenie szyb w oknach, przechodzenie pociagow bezustannie denerwuje chorych. Lecz coz na to poradzic, skoro dla braku funduszow nie ma wyjscia z tego polozenia. Podobno "opieka" ma zamiar budowac nowy szpital w miejscowosci wiecej dogodnej; rozeslala tez nawet kiedys do wszystkich z prosba o wsparcie materyjalne. Spodziewacby sie nalezalo najwiekszych ofiar od pp. fabrykantow, jako od tych, ktorzy dostarczaja szpitalowi kontyngensu pokaleczonych i tych, ktorzy w zdrowym stanie robotnika korzystaja z jego sily fizycznej dla wzbogacenia swych kas zelaznych. Powinni oni brac przyklad z obywateli lodzkich, u ktorych bezustannie powstaja instytucyje, swiadczace nie tylko o ruchliwosci ich umyslu, ale i rozwinieciu uczuc humanitarnych i zrozumieniu wymagan czasu (...)

Tydzien - 29 Lipca (10 Sierpnia) 1890 rok - N° 32

- Nominacyje. Nadzorca szpitala N.M. Panny w Czestochowie mianowany zostal dymisyjonowany podpulkownik Kuzmin.

Tydzien - 1890 rok - N° 8

(...) W Czestochowie od kilkunastu lat (bodaj czy nie od 1864 r.) kwateruja nastepujace oddzialy wojsk: dwa pulki strzelcow (3200 zolnierzy), pulk dragonow (1200) i brygada strazy pogranicznej (przeszlo 1000); razem 5400 ludzi mlodych, zdrowych, niezbyt spracowanych i wzglednie dobrze odzywionych. Ludzie ci zyjac w celibacie, maja dosc czasu i az nadto dobrych checi do polowania na cnote niewiescia. Nie trzeba zapomniec, ze te 5400 synow Marsa stanowia prawie 5-ta czesc ogolnej ludnosci Czestochowy (...)
___________________________________________
A.F.
The following user(s) said Thank You: Halina Klimza

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 6 miesiąc temu #6022 przez Anna Fukushima
Tydzien - 1 (13) Listopada 1887 rok - N° 46

- Z Czestochowy. Dnia 9 b.m. odprowadzilismy na miejsce wiecznego spoczynku zwloki Ludwika Lewego, czlowieka powszechnie szanowanego w naszem miescie, ktory polozyl w swoim czasie niemale zaslugi jako jeden z pierwszych pionierow zdrowego postepu i propagatorow ducha obywatelskiego wsrod naszych zydow prowincyjonalnych (...) Z okazji smutnego obrzedu pochowania zwlok b. p. Lewego, nie mozemy wstrzymac sie od wypowiedzi kilku slow zdziwienia i wyrzutu tutejszej gminie zydowskiej za to, ze nie stara sie o odpowiedniejsze miejsce na cmentarz.Obecny cmentarz zydowski polozony o pol mili od miasta , na pustkowiu piaszczystem, jest w pewnych porach roku wprost niedostepny, bo droga don prowadzi nietylko przez glebokie piaski i wertepy, ale przez rzeki i strumienie pozbawione mostow.Pieszo dostac sie tam zupelnem jest niepodobienstwem, a przejazd dorozkami zbyt jest kosztowny dla biednych ludzi. Ztad pochodzi rzadkie odwiedzanie i brak pieczolowitosci o groby najblizszych. Czasem dzieje sie nawet tak, ze karawan w czasie pogrzebu przewraca sie i zwloki wypadaja w wode...Wielki czas jest, zeby zlemu zapobiec, korzystajac z mozliwosci przeniesienia cmentarza w miejsce blizsze i dogodniejsze. W obecnym czasie juz chyba zadne zastarzale przesady nie stana temu na przeszkodzie.

Tydzien - 20 Grudnia (1 Stycznia) 1892/93 rok - N° 1

- Sprawy ziemianskie. Lista delegatow taksowych. Komitet Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego namianowal taksowemi w guberni piotrkowskiej na lat 2(poczawszy od dnia dzisiejszego tj. 1 stycznia 1893 r.) nastepujacych stowarzyszonych: na powiat czestochowski: pp. Kwiatkowskiego, wl. dobr Lubojna, Goleza wl. d. Miedzno, Stokowskiego wl. d. Zawada, Dzierzbickiego wl. d. Malusy Male; na powiat bedzinski p. Nowodworskiego wl. dobr Osiek, na powiat radomskowski: pp. Michalowskiego wl. dobr Borowno, Marczewskiego wl. dobr Widawka, Siemienskiego wl. dobr Ostroleka (...)

Tydzien - 20 Grudnia (1 Stycznia) 1887/8 - N° 1

- Odkryto w powiecie czestochowskim gminie Grabowka, poklady rudy zelaznej. Istnienie pokladow sprawdzil w dniu 27 b.m. naczelnik I okregu gorniczego w Krolestwie Polskim.

Tydzien - 25 Grudnia (6 Stycznia) 1894/5 rok - N° 1

- Poklady rudy. W majoracie Piotrow okolo Poraja pod Czestochowa, wlasciciel p. Wlodzimierz Lebediew odkryl na gruntach folwarku Jastrzab poklad rudy zelaznej, do eksploacyi ktorej niebawem przystapi.

Tydzien - 16 (28) Lutego 1892 rok - N° 9

- Fabryka przetworow chemicznych w Rudnikach powiecie czestochowskim, pozostajaca do niedawna wylacznie w posiadaniu inzyniera chemika p. Klobukowskiego, wkrotce bedzie znacznie rozszerzona. Jako wspolnicy przystapili do przedsiebiorstwa powyzszego dwaj chemicy lodzcy, pp. Robert Resiger i M. Reicher.

Tydzien - 5 (17) Lipca 1892 rok - N° 29

- Licytacyje. Dnia 4 lipca r.b. na publicznej licytacyi odbytej w piotrkowskim sadzie okregowym sprzedano dobra Rudniki powiatu czestochowskiego, wlasnosc Tadeusza Stefana 2-ch imion Dobrowolskiego ogolnej przestrzeni 886 morg 64 prety obejmujace. Dobra te nabyl Izydor Gajzler, za 50,000 rs.

Tydzien - 8 (20) Kwietnia 1893 rok - N° 18

- Z powodu zblizajacych sie egzamnow do klasy I-ej, kazdy wstepujacy do klasy winien: a) umiec modlitwy i wazniejsze zdarzenia z historyi Starego i Nowego Testamentu, zgodnie z planami szkolnemi, zatwierdzonemi dnia 20 czerwca (2 lipca) 1890 r.; b) umiec plynnie czytac po rusku, opowiadac przeczytane krotkie i latwe opowiadania, robic rozbior etymologiczny, pisac po rusku za dyktandem, bez przekrecania slow, przedeklamowac jeden z wierszy, ktorych sie egzaminujacy uczyl w domu na pamiec i czytac po cerkiewno-slowiansku; c) umiec cztery glowne arytmetyczne dzialania z liczbami calkowitemi, umiec rozwiazywac pismiennie, a szczegolniej pamieciowo, niewielkie, odnoszace sie do tych dzialan zadania, umiec uzywac ruskich szczotow i odbywac na nich dodawanie i odejmowanie.
________________________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 6 miesiąc temu #6075 przez Anna Fukushima
Tydzien - 26 Czerwa (8 Lipca) 1894 rok - N° 27 s. 5

- Otrzymali patenty ukonczenia gimnazyjum czestochowskiego nastepujacy uczniowe: Zygmunt BEM, Feliks ELBRICH, Dawid HELMAN, Piotr KUSNIERCZYK, Jan MAKOWCZYNSKI, Edward OSTANIEWICZ, Boleslaw PRZEDPELSKI, Teofil SADKOWSKI, Zygmunt SZANKLEWSKI i Adam WAJSS (z medalem srebrnym).

Tydzien - 24 Lipca (5 Sierpnia) 1894 rok - N° 31

- Nowe poklady rudy zelaznej odkryte zostaly we wsiach Podleze Krolewskie i Kamienica Polska powiatu czestochowskiego. Wlasciciele gruntow, na ktorych poklady te znajduja sie: Andrzej WIECHAJ, Franciszek KUZNIERCZAK i Jozef FICERUS - rozpoczel starania o uzyskanie pozwolenia na ich eksploatacyje.

Tydzien - 16 (28) Kwietnia 1889 rok - N° 17 s. 2 i 3

- Z Jasnej Gory. Ojcowie Paulini z zapomogi od rzadu i ze swoich funduszow dokonali waznego dziela, reperacyi murow okalajacych klasztor, a chylacych sie ku ruinie (...) Koscielny oprowadzajacy poboznych turystow po skarbcu klasztornym zapewne nalezy do osob zaufania, skoro mu powierzono pamiatki zebrane wiekami, pochodzace od ludzi historycznych, tak zywo nas interesujacych! Na skarby te sklada sie cala Polska niosac w ofierze "krolowej" dary do dzis przechowywane. Z powodu jednak braku inteligencyi, nieznajomosci historyi i archeologicznej wartosci zebranych pamiatek, cicerone ow traktuje je nie tak, jak tego bysmy sobie zyczyli. Powtore, wobec takiej masy kosztownosci i drogich kamieni bez zamkniecia, w papierkach pozawijanych, obawiac sie nalezy, latwego ich uronienia lub zamiany na falszywe - co bezwarunkowo byloby krzywda niepowetowana. Nieloiczne opowiadanie koscielnego o zrodlach pochodzenia wotow, dla nieznajomosci autentycznych faktow i ofiarodawcow jak i dat historycznych, sa dzis anachronizmem wprowadzajacym w blad nieswiadomych. Owa nieznajomosc rzeczy oprowadzajacego latwo przeciez zastapic drukowanym katalogiem, obrobionym szczegolowo z cala skrupulatnoscia, przez ktorego z mlodych, zdolnych ojcow Paulinow. Koszt druku moze byc pokryty dochodem zebranym ze sprzedazy katalogow. Zbywajace od potrzeby koscielnej lokale w klasztorze, niezamieszkane przez zakonnikow, sa dotad zajmowane przez ludzi prywatnych, nie majacych zadnej lacznosci ze sluzba boza - co wiecej, przez ludzi znanych ze zbytniej swobody obyczajow, a zgromadzonych tu zbyt licznie (...) Osmiele sie zwrocic uwage na niestosownosc wynajmowania lochow klasztornych, pod lodownie i sklad piwa miejscowemu browarowi. Przeciez pamietac nalezy, ze tu wlasnie przebywali Kordecki i Pulaski ze swojemi druzynami, walczacymi w obronie b. rzeczypospolitej, tu przelewali krew swoja, nie myslac, iz sciany te ich krwia zbryzgane, beda dzis w ten sposob profanowane. Sto rubli dzierzawy, jakie za te lochy zarzad pobiera, niewielka chyba w dochodach jego stanowi cyfre (...)

Tydzien - 21 Lutego (5 Marca) 1893 rok N° 10 s.3

- Z Czestochowy (...) Na zakonczenie ciekawy fakt bankructwa. Jeszcze w r.z. przybyli tutaj dwaj piekarze w fezach, nazwiskiem Kussko, poddani tureccy, i, przy pomocy szesciu czeladnikow, takze w fezy ubranych, zalozyli piekarnie "jerozolimsko-turecka". Z samego poczatku mieli szalone powodzenie. Tlumy ludzi tloczyly sie do ich sklepu, wyrywajac sobie chleb bialy i smaczny. Miny dawniejszych piekarzy rzedniec poczely, a zanikla od pewnego czasu gorliwosc i starannosc do ich serc wracac poczela. Pozniej ludziska wzgledem pieczywa tureckiego objawili grymasy, do pewnego stopnia uzasadnione, zawsze jednak interesy szly "Turkom" niezgorzej. Tymczasem w sam dzien sw. Macieja, czy tez dniem wczesniej, zjawil sie wierzyciel po odbior pieniedzy i ku wielkiemu swemu podziwowi, zastal sklep zamkniety. Panowie poddani padyszacha mieli nieklamana ochote ulotnic sie, ale zatrzymano ich na kolei i poproszono w sposob przekonywujacy, aby nie porzucali nas bez pozegnania. Rozumie sie, ze pozegnanie to z koniecznosci musi byc odlozone do terminu, ktorego blizej oznaczyc niepodobna.

Tydzien - 17 (29) Lipca 1894 rok N° 30 s. 4 i 3

- Z Czestochowy (...) Przez grozny pozar nawiedzone zostalo tez miasteczko Przyrow. Spalily sie 4 domy mieszkalne, 2 stodoly i 4 obory ubezpieczone razem na sume rs. 830, a nalezace do Jakoba i Feliksa NOWAKOWSKICH, Antoniego MROKSATYSA i Jakoba LEGENZY.
- W Czestochowie wznosi sie nowa fabryka obic papierowych przy ulicy Teatralnej. Buduje ja tamtejszy fabrykant BRASS, ktory posiada istniejaca tam juz duza farbiarnie.
____________________________
A.F.
The following user(s) said Thank You: Halina Klimza

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 6 miesiąc temu #6115 przez Anna Fukushima
Tydzien - 22 Czerwca (4 Lipca) 1897 rok - N° 27 s. 3

- Gimnazyjum mezkie w Czestochowie w r.b. ukonczyli ze swiadectwami dojrzalosci: BRONIATOWSKI Henryk, GERMAN Henryk, GRABOWSKI Eligiusz, JANICZAK Jozef, ILOWIECKI Wieslaw, PERSIDOK Stanislaw, PIASECKI Waclaw, RUTKOWSKI Stanislaw, SULIKOWSKI Wlodzimerz, SWIDERSKI Boleslaw, SCHÔN Wiktor, TARNOWSKI Andrzej, WIEDENSKI Mikolaj, MOGURSKI Edward, ZORSKI Leon.

Tydzien - 15 (27) Czerwca 1897 rok - N° 26 s. 4

- Metryka Kordeckego. W gub. kaliskiej przy kosciele w Iwanowicach, fundowanym przez Bartlomieja Gruszczynskiego, ojca arcybiskupa gnieznienskiego w roku 1436, znajduja sie starozytne ksiegi chrztu w ktorych pod rokiem 1603 zapisano po lacinie: "W roku powyzszym (1603) dnia 16 listopada ochrzcilem syna urodz. Marcina Kordeckiego z Iwanowic i Doroty, malzonkow, ktoremu dalem imie Klemens. Chrzestnemi byli Maciej syn wojta i ...(dalej rekopism uszkodzony). Urban Ussyakow wikary Iwanowicki". Ten to Klemens Kordecki przyjal nastepnie klasztorne imie Augustyna i zostal przeorem a pozniej slynnym obronca Czestochowy.

Tydzien - 23 Lutego (7 Marca) 1897 rok - N° 10 s. 3

- Nowa boznica. W Czestochowie zydzi postepowi buduja dla siebie osobna synagoge. Odpowiedni plac w srodku miasta zakupiono za 8.000 rs. Roboty z wiosna poprowadzone zostana tak energicznie, aby synagoga byla gotowa jeszcze w roku biezacym. Tym sposobem izraelici postepowi beda miec trzy synagogi w kraju: w Warszawie,Lodzi i Czestochowie.

Tydzien - 1 (13) Czerwca 1897 rok - N° 24 s. 8

- Z Czestochowy. Ktokolwiek po dluzszej niebytnosci w Czestochowie odwiedzi to miasto, zwraca przedewszystkiem uwage na powstajace, jakby pod dotknieciem rozdzki czarodziejki - nowe dzielnice. Szczegolniej ruch budowlany skupia sie w stronie t.z.w. "Ostatniego Grosza" - gdzie rozlozone wzdluz rz. Warty dymiace kominy fabryk - gromadza wkolo siebie ludnosc robocza. Rowniez przedluzenie ulicy Warszawskiej w kierunku nowego cmentarza, stanowi obecnie jakby jeden szereg budujacych sie lub wykonczonych domkow, wzniesionych glownie z kamienia wapiennego, w ktory obfituja najbilzsze okolice Czestochowy. Dziwny tu jednak panuje nielad i brak nadzoru, ktory porownamy domki te klecone bez planu i symetryi z owemi kamienicami jakie spotykamy w ul. Teatralnej, Szkolnej lub Cerkiewnej. Gmachy te wznoszone moglyby zdobic wieksze nawet niz Czestochowa miasto. Wspomniawszy o nowo tworzacej sie ulicy, wzdluz parku okalajacego Cerkiew, zwrocic nalezy uwage wladzy sanitarnej na wznoszace sie tam mogily, ktore ze wzgledu na zdrowie okolicznych mieszkancow, bezwarunkowo powinny byc usuniete. Tuz obok tego nowo tworzacego sie cmentarza w posrodku miasta, w swiezo wzniesionej kilkopietrowej kamienicy, w roku przyszlym czy nawet biezacym ma byc pomieszczony internat! Glowna tez arteryja miasta, owe piekne aleje, zabudowuje sie coraz wiecej. Cena placow wzrasta tu niezmiernie, skoro za plac pusty obok "Panoramy" - szerokosc mniej wiecej 70 lokci - zaplacono okolo 6000 rs.

Tydzien - 6 (18) Lipca 1897 rok - N° 29 s. 5

- Tramwaje w Czestochowie. Podobno projekt urzadzenia tramwajow w Czestochowie przychodzi do skutku i najdalej w roku przyszlym urzeczywistionym zostanie. Tramwaje zdbudowane byc maja przy pomocy kapitalow francuskich.

Tydzien - 5 (17) Lutego 1895 rok - N° 7 s.8

- Z Czestochowy pisza do "Wieku": W tych dniach obchodzily tu zlote wesela dwie pary malzenskie. Sa to mieszkancy Czestochowy: Schastyjanowstwo Bajdeccy i Jozefostwo Koralscy. Ceremonii potwierdzenia slubow malzenskich dopelnil w kosciele sw. Barbary proboscz tejze parafii, ks. kanonik Lorentowicz. Obchodzil tu tez w kolku rodzinnem 25-letni jubileusz pozycia malzenskiego z zona Helena rejent tutejszy, a zarazem prezes rady zarzadu strazy ogniowej ochotniczej p. Wladyslaw Piatkowski.
_____________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 5 miesiąc temu #6210 przez Anna Fukushima
Tydzien - 1 (13) Lutego 1898 rok - N° 7

- Z Czestochowy (...) W Czestochowie istnieje pracownia haftow koscielnych p. Miszkiewiczowej, o ktorej godzi sie wspomniec. Widzielismy tam bedaca juz na ukonczeniu choragiew zamowiona do kosciola jasnogorskiego, przedstawiajaca z jednej strony sw. Pawla Pustelnika, zalozyciela zakonu O.O. Paulinow, a z drugiej wyobrazenie Aniola stroza (...) Pracownia zajmuje kilka panien, a jest ona filija pracowni p. Rodziewiczowej, majacej takiez same hafciarnie w Wilnie i Wloclawku. Czestochowska miesci sie w tak zwanych siedmiu kamienicach na Jasnej Gorze, w domu p. Jozefa Pruszkowskiego, artysty rzezbiarza. W pracowni tej ostatniego ogladalismy posagi z drzewa rzezbione i kolorowane, a przedstawiajace sw. Rozalije i sw. Antoniego z dzieciatkiem na lonie, oraz cyboryjum wyrzezbione z debu. Wszystkie te prace odznaczaja sie artystycznym smakiem. Zostaly one zamowione do kosciola w Dabrowie-Gorniczej. - W tymze domu miesci sie jeszcze pracownia organow p. Tomasza Malewskiego. Niedawno zbudowal on organy do kosciolow w Jedlni i Klomnicach, a te ostatnie, ogladane przez jednego z braci Reszkow, wysoka pozyskaly oden pochwale, tak pod wzgledem tonow jak tez i pieknej roboty.

Tydzien - 7 (19) Maja 1895 rok - N° 20

- Zarzad gimnazyjum czestochowskiego urzadzil dla uczniow pierwsza wycieczke pozamiejska. Mlodziez podazyla do Bleszna w szyku wojskowym, czworkami, poprzedzana orkiestra. Uczniowie spedzili w Blesznie kilka godzin na ochoczej zabawie, a powrocili do domow wieczorem.
- D-r Zygmunt Holc okulista zamieszkal w Czestochowie III Aleja, dom W-mej Maliszewskiej (...)

Tydzien - 28 Maja (9 czerwca) 1889 rok - N° 23

- Fotografije zdjete podczas uroczystosci odsloniecia pomnika Cesarza Aleksandra II w Czestochowie w dniu 17 (29) kwiet. r.b. wcale podobno nie udaly sie i dlatego z polecenia wyzszej Wladzy w dniu 21 z.m. fotograf warszawski p. Brandel zdejmowal powtornie widok pomnika. Z rozkazu JW. kurat. Okregu Nauk. Warsz. gimnazyjum czestochowskie i wszystkie tutejsze zaklady naukowe rzadowe i prywatne o godzinie 10 rano stanely do fotografii przy pomniku, na miejscach podczas uroczystosci zajmowanych. P. Brandel dokonal szesciu zdjec. Wojska w mniejszej ilosci i przedstawiciele wladz miejscowych w paradnych mundurach rowniez przybyli, tak, iz w minjaturze uroczystosc prawie odtworzona zostala. Byla tez garstka ciekawej publiki. Upal w niczem nie ustepowal afrykanskiej temperaturze w dniu odsloniecia pomnika.

Tydzien - 17 (29) Pazdziernika 1893 rok - N° 44

- Sprzedaze majatkow ziemskich. W zeszlym tygodniu sprzedano z wolnej reki: 1/ Dobra Zawada w powiecie czestochowskim, ogolnej przestrzeni 796 morg 210 pretow, bez zasiewow i inwentarza nabyl od Boguslawa Stokowskiego Franciszek Jan Kozlowski za 52,000 rs (...)

Tydzien - 16 (28) Kwietnia 1895 rok - N° 17

- Majatek Przystajnia pod Czestochowa, obszaru okolo 2,000 m., zmienil wlasciciela: nabyl go od p. Mazama Walenty Zyss, wlasciciel kopaln rudy zelaznej w Poraju i Kamienicy Polskiej.

Tydzien - 13 (25) Pazdziernika 1885 rok - N° 43

- W Lodzi, Czestochowie i Zgierzu tak jak i we wszystkich miastach gubernialnych maja byc wprowadzone przepisy meldunkowe na wzor warszawskich. Kazdy dom bedzie posiadal ksiazki meldunkowe, prowadzone przez wlascicieli lub rzadcow, a nad spelnieniem przepisow meldunkowych czuwac maja straznicy ziemscy.

Tydzien - 19 lutego (3 marca) 1889 rok - N° 9

OSTRZEZENIE. 5-ciu nieznanych mysliwych zjechawszy zeszlej niedzieli d. 17 lutego na terytoryjum dobr Redziny zebralo oblawe, polujac cichaczem przez cale nabozenstwo. Na odglos wystrzalow wyslano 4-ch konnych, ktorym mysliwi zagrozili strzelaniem i starali sie ukryc zabita koze. - Podobno wypadki dotad nigdy miejsca nie mialy; pojawiaja sie widac juz ludzie, ktorzy sie osmielaja tak zuchwalo gwalcic cudze prawo wlasnosci. Zarzad dobr Redziny.
__________________________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 5 miesiąc temu - 5 lata 5 miesiąc temu #6212 przez Kazimierz Konopka

Anna Fukushima napisał: Tydzien - 1 (13) Lutego 1898 rok - N° 7

(...) Czestochowska miesci sie w tak zwanych siedmiu kamienicach na Jasnej Gorze, w domu p. Jozefa Pruszkowskiego, artysty rzezbiarza. W pracowni tej ostatniego ogladalismy posagi z drzewa rzezbione i kolorowane, a przedstawiajace sw. Rozalije i sw. Antoniego z dzieciatkiem na lonie, oraz cyboryjum wyrzezbione z debu. Wszystkie te prace odznaczaja sie artystycznym smakiem. Zostaly one zamowione do kosciola w Dabrowie-Gorniczej.


No i... Wygląda na to, że przetrwały do dziś.

Wspomina o tym Wikipedia, w ciekawym i rzeczowym artykule, dotyczącym Bazyliki Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej (bzdury, dotyczące przekazywania sił w konstrukcji, pominę - jako nieistotne dla sprawy):
pl.wikipedia.org/wiki/Bazylika_Naj%C5%9B...rowie_G%C3%B3rniczej
w rozdziale zatytułowanym "Wnętrze", natomiast zdjęcie centrum ołtarza głównego jest tutaj:
dabrowa.pl/DG_FOTO_2009/20090701_12_pldg...e_oltarz-glowny+.jpg

Ja widzę na nim (bardziej domyślam się) figury św. Rozalii i Antoniego, po obydwu stronach ołtarza, w połowie wysokości.

Co do cyborium:
pl.wikipedia.org/wiki/Cyborium_(architektura)

Nie wiem, czy opisywane w "Tygodniu" dotrwało do dziś (skąd mam wątpliwości, skoro wykonane było w dębinie i z artystycznym smakiem?) - ale jeśli tak, to przedstawia się imponująco:
dabrowa.pl/DG_FOTO_2009/20090701_10_pldg...e_oltarz-glowny+.jpg

Pozdrawiam

Kazimierz

P.S. A moja babcia Marcjanna Bieniaszkówna, została ochrzczona w tymże kościele dnia 24.01.1897 roku, czyli wtedy, gdy wspomniane prace były jeszcze "w robocie" :) Dokładniej: w kościele pw. św. Aleksandra, który był "poprzednikiem" tegoż, a teraz jest jak gdyby jedną z kaplic.

Kiedy żartuję - to żartuję, ale kiedy jestem poważny... to też żartuję. Poza tym bywam wściekły

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 4 miesiąc temu #6314 przez Anna Fukushima
Tydzien - 5 (17) Czerwca 1877 rok - N° 7

(...) Z dawniej przedstawionych poszukiwan, ministeryjum dobr panstwa zatwierdzilo prawo wydobywania rudy zelaznej: 1/ Teresie KULCZYCKIEJ, wlascicielce osady we wsi Przystajnia w powiecie czestochowskim pod placem "Teresa", w tejze wsi polozonym, a 6831 saz. kw. rozleglym i 2/ ksieciu Gwidonowi Henkiel von Donersmark'owi placu "Klobucko", 1230 saz. kw. majacego, polozonego we wsi Pierzchno, wlasnoscia podajacego bedaca, w p-cie czestochowskim.

Tydzien - 12 Marca (9 Kwietnia) 1876 rok - N° 14

- Papiernia i mlyn wodny o jednem zlozeniu z wszelkimi rekwizytami do sprzedania lub wydzierzawienia w kazdym czasie, wraz z nalezacym do mlyna gruntem i wyborna laka, we wsi Lojki, polozonej o mile od Czestochowy ku Herbom.
- Wypadki (...) We wsi Kuleje w p-cie czestochowskim, Maryjanna Zerdzinaska, skutkiem niewlasciwego obchodzenia sie, podczas odbywanej przez nia slabosci, trzech dozorujacych ja kobiet, po strasznych meczarniach zmarla: - dziecieciu barbarzynskie kumoszki urwaly glowe.

Tydzien - 29 Sierpnia (10 Pazdziernika) 1876 rok - N° 32

- Pomoc lekarska i szpitale (...) Odnosnie do liczby ludnosci w gubernii wypada - jeden lekarz na 11629 - jeden felczer na 4757 - jedna akuszerka na 5806 kobiet - i jedna apteka na 20933 mieszkancow (...) Szpital Najswietszej Maryi Panny w Czestochowie, we wlasnym murowanym domu, wzniesionym w r. 1835, obejmuje lozek 30. Place etatowe lekarza, dozorcy, felczera i 7 poslugaczow wynosza 1043 rs., - zywnosc sluzby rs. 383 kop. 25 rocznie kosztuje (...)

Tydzien - 15 (27) Czerwca 1897 rok - N° 26

- Gmach szkolny. Niedawno poswiecono w Czestochowie fundamenta i zlozono kamien wegielny pod budowe gmachu dla 6 klasowej szkoly miejskiej tamtejszej, istniejacej od r. 1888 pod kierunkiem znanego pedagoga p. Lamparskiego.

Tydzien - 30 Marca (11 Kwietnia) 1897 rok - N° 15

- Nowy kosciol. We wsi Redziny pod Czestochowa rozpoczete zostaly roboty okolo budowy nowego kosciola, wedle planow budowniczego tutejszego p. Nowickiego. Nowy kosciol bedzie murowany z kamienia i cegly, w stylu gotyckim, o trzech nawach i jednej frontowej wiezy. Caly koszt wzniesienia nowej swiatynii przyjeli na siebie parafijanie, przewaznie wloscianie, ktorzy zobowiazali sie przez trzy lata zlozyc 13000 rs i dac pomoc w robociznie pieszej i konnej.

Tydzien - 24 Czerwca (6 Lipca) 1890 rok - N° 27

Noc swietojanska w obrzedach ludu czestochowskiego.

Niezaprzeczenie, jednym ze zwyczajow najwiecej przpominajacych prastara przeszlosc poganska narodu naszego, sa obrzedy zachowywane przez lud wiejski przy wiosennem przesileniu sie dnia z noca, co przypada na dzien 23 czerwca. Niewiele ich wprawdzie pozostalo, skutkiem przesladowania jakiemu ulegaly od duchowienstwa, ktore juz od soboru konstantynopolitanskiego (680 r.) nakazem mialo wytepiac zwyczaj palenia ogni swietojanskich - ten zabytek czci ozywczego boga-slonca. Z tego powodu rzadko spotykamy go w pierwotnej formie i jak odglosy gdzies daleko spiewanej piesni, niewyraznie dochodza nas echa z owych mgla czasu przyslonietych poganskich objatow. Jak drogocenne perly zbierac je nalezy po wszystkich zakatkach ziemi naszej, a zestawione razem dadza nam pojecie tych pelnych tajemnic, balwochwalczych obrzedow. Mysla ta powodowany, o ile nadarzyla mi sie sposobnosc wydobycia z ludu niechetnie przezen odkrywanych zabobonnych jego praktyk - kresle tu niepelny w prawdzie lecz jedyny obraz gusel swietojanskich z okolic Czestochowy. W wigilije dnia tego, dziewczeta wiejskie "maja" chaty olszyna, na dach zas nad sienia , gdzie glowne wejscie, rzucaja bylice i lopian, oraz rosliny te wtykaja w szpary domu. Ususzone potem, leczyc maja rany i rozne bole. Opasuja sie przytem bylica na gole cialo, co ma zabezpieczac od bolu krzyza podczas zniw. Gdy zmierzch zapadnie, zapalaja na wzgorzach "Sobotki" t. j. stosy suchego drzewa, glownie jalowcu i choiny. Widzialem ognie te planace w pogodna noc czerwcowa we wsiach Blesznie, Wrzosowy, Brzezinach, i wogole naokol Czestochowy, z wyjatkiem Stradomia, co tlomaczyc mozna blizkocia klasztoru Jasno- gorskiego. Ze stradomianie nie sami zaniechali tego zwyczaju, lecz zrobili to pod naciskiem duchowienstwa, sadze po mniemaniu rozpowszechnionem wsrod ludu tamtejszego, ze:
"Gdzie sobotki zapalajom, tam grady przeskadzajom". Okolo polnocy, mezczyzni i kobiety ida szukac po lesie kwiatu paproci, ktory raz tylko do roku w noc swietojanska z hukiem rozkwita. Kto kwiat ten ujrzy, wszystkie skarby ukryte w ziemi beda mu wiadome. Lecz isc na odnalezienie tego cudownego ziela z golemi rekami nie mozna; trzeba sie uzbroic w "swietosci", gdyz straszne wiedzmy bronia dostepu smialkowi. Dziewczeta skrzetniej jeszcze szukaja w nocy tej nasizdrzalu. Ktora rosline te znajdzie, jeszcze tego roku wyjdzie za maz. Spiewaja przytem "Nasizdrzale, rwe cie smiele, pienciom palcom, szesciom dloniom, niech sie za mna chlopcy goniom. Plot nie plot w wszystko (w) skok".
____________________
A.F.
The following user(s) said Thank You: Halina Klimza

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 3 miesiąc temu #6469 przez Anna Fukushima
Tydzien - 20 Lipiec (1 Sierpien) 1875 rok - N° 25

Wypadki. Dnia 17 b.m., we wsi Bor Zajacinski, w powiecie czestochowskim, o godz. 2-ej popoludniu, spiacy na gorze domu wloscijanin Wincenty RABENDA, lat 20 liczacy, od uderzenia piorunu zabitym zostal. W dniu zas 18 t.m. we wsi Hutki, zona miejscowego wloscijanina, Maryjanna BAZAN, spiac w stanie opilstwa z dwu-tygodniowym dziecieciem, zadusila takowe. We wsi Parzymiechy, 20 b.m., w kanale obok gorzelni polozonym, znaleziono zwloki nowo-narodzonego dzieciecia plci mezkiej, i jak sie okazalo - dziecie to urodzone przez Maryjanne PUCHALANKE, przez nia bylo rzucone do wspomnianego kanalu. Sprawczyni dzieciobojstwa oddana zostala w rece wlasciwego sadu.

Tydzien - 3 (15) Lipca 1883 rok - N° 28

- Slynna nasza artystka p. Jozefina Reszkowna, ktora od pewnego czasu hojnie oddaje swoje honoraryja zdobyte w Warszawie, na rozmaite cele dobroczynne, snac sama w tej chwili nie posiada do zbytku grosza, jesli w tych dniach wystapila do tutejszej Dyrekcji Szczegolowej Tow. Kred. Ziem., z zadaniem kilkunastu tysiecy rubli pozyczki na dobra swe Klomnice, w powiecie czestochowskim polozone. Jako wlascicielka dobr ziemskich i jedna z sukcesorek hotelu Saskiego w Warszawie, uboga nazwac sie nie moze; niemniej jednak, gdyby nie dobre jej serce, nie potrzebowalaby moze obciazac majatku Towarzystwa Kredytowego, a zatrzymac natomiast dla siebie grosz zarobiony w stolicy. W kazdym wiec razie, charakter osobisty slynnej naszej artystki zyskuje tylko na takiem oswietleniu.

- Czestochowa posiada szpital i dwie ochrony dla dzieci. Szpital pod wezwaniem Najsw. Maryi Panny miesci sie we wlasnym domu murowanym i rozporzadza 30-tu lozkami. W roku zeszlym w szpitalu tym leczylo sie 495 chorych, w ambulatoryjum zas zasiegalo pomocy lekarskiej 234 osob. Ochrony obydwie mieszcza sie w domach najetych i pomiescily one w r.z. 113 dzieci. Utrzymanie jednego dzieciecia na rok kosztowalo 11 rs. 50 kop. Na utrzymanie wyz. wymienionych trzech zakladow dobroczynnych, rzad asygnuje ze swej strony rs. 200 rocznie.

Tydzien - 28 Grudnia (9 Stycznia) 1897/98 rok - N° 2

- Wazna tranzakcja. Na mocy dwoch aktow, sporzadzonych w kancelaryi rejenta Piatkowskiego w Czestochowie, 4 marca 1896 roku, tudziez 3 stycznia 1898 roku znaczna przestrzen placow w obrebie miasta Czestochowy, wynoszaca przeszlo 20 morgow, nabyta zostala na ogolna sume rs. 38226 na Osobista wlasnosc Jego Cesarskiej Mosci, od miasta Czestochowy, a takze od obywateli tegoz miasta: Pinkusa Koniecpolskiego i Natana Pankowskiego.

- Dowiadujemy sie w tej chwili, ze dzis dnia 9 b.m., w kaplicy gimnazyjalnej w Czestochowie, odbedzie sie slub corki znanego literata i slawisty p. Bronislawa Grabowskiego, p. Zofii Grabowskiej z p. Jozefem Michalskim, doktorem, zamieszkalym w m. Lodzi (...)

Tydzien - 22 Luty (5 Marca) 1876 rok - N° 9

OKREGI SADOWE.
Powiat czestochowski, okregow sadowych szesc:
1/ Gminy: Krzepice, Kuzniczka, Lipa, Opatow - ogol ludnosci 14694 - miejsce posiedzen sadu Krzepice
2/ Gminy: Panki, Przystajnia, Weglowice - ogol ludnosci 12004 - miejsce posiedzen sadu Truskolasy
3/ Gminy: Kamyk, Grabowka, Miedzno, Popow - ogol ludnosci 15312 - miejsce posiedzen sadu Klobuck
4/ Gminy: Wancerzow, Redziny, Mykanow - ogol ludnosci 12470 - miejsce posiedzen sadu Mstow
5/ Gminy: Kamienica Polska, Stara Huta, Dzbow, Rekszowice - ogol ludnosci 9605 - miejsce posiedzen sadu Kamienica Polska
6/ Gminy: Przyrow, Zloty Potok, Olsztyn - ogol ludnosci 10723 - miejsce osiedzen sadu Janow

** Dawniejszy podzial administracyjny obejmowal jeszcze gminy Bargly (2187) i Staropole (2218)
____________________________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 2 miesiąc temu #6582 przez Anna Fukushima
Tydzien - 11 (23) Czerwca 1894 rok - N° 51

- W szkole ogrodniczej d-ra Karola Zawady w Czestochowie zaczely sie wakacyje zimowe, ktore beda trwaly przez 6 tygodni; wakacyje bowiem letnie, ze wzgledu na praktyczne studyja w lecie, zostaly zniesione. - Szkola p. Zawady, po trzechletniem istnieniu, wypuscila pierwzy kontyngens swoich wychowancow. Lista ich nastepujaca: Jozef ZMIJEWSKI, Stefan TRZESZCZKOWSKI, Konstanty KRYNICKI, Stefan POTYNSKI, Stanislaw ZANOZYNSKI, Raymund SZCZECINSKI, Stefan RYNKIEWICZ, Mikolaj REJNBACH, Michal BRONIKOWSKI, Waclaw PYZOWSKI, Walery BIELICKI, Jozef WIERZBICKI, Jerzy ZDZITOWIECKI, Kazimierz NOWICKI, Roman KIELUS, Tadeusz KOKELI, Eligijusz CZEKALSKI, Waclaw WSZELAKI, Jan SZUMOWSKI i Stanislaw GRABOWSKI. Wiekszosc z wymienionych wychowancow szkoly udaje sie do znaczniejszych zakladow ogrodniczych w kraju i za granica, dla uzupelnienia studyjow praktycznych.

- Pod Czestochowa, wlasciciel majatku GNASZYN p. Emil SCHLEJCHER, zamierza zalozyc gospodarstwo rybne na wielka skale; dotychczas obszerne stawy gnaszynskie nie byly eksploatowane. Wobec tego, ze na ryby jest w Czestochowie wielkie zapotrzebowanie, a handlarze sprowadzaja je z okolic dosc odleglych, gospodarstwu takiemu w poblizu smialo mozna wrozyc powodzenie.

Tydzien - 1 (13) Lutego 1887 rok - N° 7

- Ksiazeczki sluzbowe. W Czestochowie wprowadzono z d. 18 b.m. dawno przez wszystkich upragnione ksiazeczki rekomendacyjne tak zw. "sluzbowe", dla slug. Ksiazeczki te, zupelnie na wzor warszawskich, wydawane sa przez magistrat; policyja zas scislej dokonywa kontroli a w razie znalezienia slugi bez ksiazeczki - i ja i gospodarza pociaga do odpowiedzialnosci. Zapewno ukroci to troche samowole slug, wplynie na moralniejsze prowadzenie sie tychze, a zarazem i na wyzysk faktorek (...)

Tydzien - 10 (22) Maja 1887 rok - N° 21

- Licytacyje. W ubieglym i biezacym tygodniu sprzedane zostaly na drugiej i ostatecznej licytacyi za zaleglosci towarzystwa kredytowego ziemskiego nastepujace dobra:

1/ KONOPISKA z folwarkiem WYCZALKI w powiecie czestochowskim polozone, nalezace do Mozesa i Chai malz. BRAUN, majace rozleglosci 52 wloki za 17255 rs. wszystkich dlugow hipotecznych bylo 85631 rs. nabyl te dobra D-r Ryszard BUKOWSKI (...)

Tydzien - 2 (14) Stycznia 1900 rok - N° 2

- Majatek "Ostrowy" (w powiecie czestochowskim, pod Klobuckiem) wlasnosc Jego Cesarskiej Mosci Najjasniejszego Pana, wskutek Najwyzszego rozkazu z d. 17 czerwca 1899 r., zostal oddany w wieczyste posiadanie Jego Cesarskiej Mosci Nastepcy Tronu, Wielkiemu Ksieciu Michalowi Aleksandrowiczowi.

- Huta "B. Hantke" buduje kolejke powietrzna z bogatych kopalni rudy zelaznej w Konopiskach przez Gnaszyn do Rakowa pod Czestochowa. Kolej ta ma kosztowac pol miljona rubli, a budowa jej rozpocznie sie na wiosne.

Tydzien - 6 (18) Listopada 1894 rok - N° 46

- Dlugowiecznosc. W majatku LIPICZE w pow. noworadomskim zmarla dnia 9 b.m. s.p. Julija z Szymanskich ZABLOCKA w roku zycia 112; rodzila sie w kaliskiem, w maju r. 1782. Zmarla zachowala do ostatnich chwil zycia zupelna przytomnosc umyslu.

_______________________________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 3 tygodni temu #6892 przez Anna Fukushima
Tydzien - 31 Stycznia (12 Lutego) 1899 rok N° 7

- Z Czestochowy do Herbow. Jestesmy dzis w moznosci scisle i kategorycznie, wskazac ostateczny kierunek projektowanej kolejki elektrycznej z Czestochowy do Herbow, gdyz p. M. Sieliczew, mieszkaniec Petersburga wszedl nareszcie z prosba do wlasciwych wladz o udzielenie mu koncesyi na budowe elektrycznej kolejki podjazdowej dla ogolnego uzytku na powyzej wskazanej linii. Otoz kolejka ta bedzie miala odnogi: do fabryki odlewow zelaznych w dobrach BLACHOWNIA, do fabryki "T-wa zakladow mechanicznych Hantke" i do kopalni rudy zelaznej w dobr. LOJKI, a glowna jej linia przejdzie przez grunta majatkow nastepujacych w powiecie czestochowskim: przez grunta dobr LOJKI nalezacych do p. Stanislawa STETKIEWICZA; dobr BLESZNO, nalezacych do wspolwlascicieli Salomona WEKSLERA, Fabijana ZORSKIEGO, Hila HELMAN i Jakoba ROTSZYLDA; dobr STRADOM wlasnosci Jozefa HELMANA; dobr ZACISZE Wladyslawa BOGUSLAWSKIEGO i dobr GNASZYN wspolwlascicieli Januarego LAMPARSKIEGO i Feliksa MYSLINSKIEGO.

Tydzien - 22 Sierpnia (3 Wrzesnia) 1899 rok N° 36

- Browar LIBIDZA pod Czestochowa staje sie wlasnoscia Tow. Akcyjnego, na zalozenie ktorego otrzymali pozwolenie pp. BONIECKI, Adam MICHALSKI i hr. KRASICKI.

- Kilka fabryk. W czterowiorstwowej odleglosci od Czestochowy p. B. Handke buduje jak juz pisalismy wielkie zaklady fabryczne. Zaklady te zajmuja przestrzen 46-morgowa, obwiedziona parkanem. Dotychczas puszczone sa oddzialy wytapiania z rudy zelaza; wkrotce jednak wykonczone beda stalownia i fryszerka. Dyrektorem naczelnym jest p. A. Handke. Budowa domow mieszkalnych szybko postepuje. Przy fabryce urzadzone beda wspaniale lazienki kapielowe, resursa, sale jadalne i domow mieszkalnych murowanych okolo 20. Fabryka posiada wlasne kopalnie rudy pod Klomnicami, w ktorych pracuje okolo 1500 ludzi. Wagony kolejowe odstawiane sa do st. Poraj, a jak wielki jest ruch przekonywa wynagrodzenie 15 tys. rs. miesiecznie jakie placi fabryka Tow. kolei War. Wied. Wielkie kotly i roboty kotlarskie wykonywa firma FITZNER i GRAMPNER w Sosnowcu. Budowe wielkich piecow zdolny inzynier technolog Karol STRONCZYNSKI, wnuk s.p. Kazimierza Stronczynskiego slawnego numizmatyka, zmarlego przed trzema laty w naszem miescie.

Tydzien - 18 (30) Wrzesnia 1888 rok N° 40

- Wyrob serow na sposob zagraniczny w dobrach KRUSZYNA, w powiecie radomskowskim pod nazwa "Krajowa Spolkowa Serownia Kruszyna-Borowno" otworzyli wlasciciele tychze dobr Stefan ks. Lubomirski i p. Michalski Antoni. Odpadki z przetworow chemicznych sluza na wykarmienie nierogacizny opasowej. Zalozyciele poczatkowo przerabiaja na sery jedynie mleko z wlasnych obor; maja jednak zamiar w przyszlosci nabywac mleko do serowni takze z dobr sasiednich (...)

Tydzien - 1 (13) Sierpnia 1899 rok N° 33

- Z Czestochowy (otwarcie przytulku polozniczego). W dniu 8 b.m. odbylo sie uroczyste poswiecenie przez ks. Helbicha przytulku dla rodzacych kobiet, otwarte w Czestochowie na zasadzie pozwolenia p. Ministra Spraw Wew. - Stosownie do brzmienia ustawy, przytulek ten stanowi oddzielna calosc, nic wspolnego z miejscowym szpitalem nie majaca, lecz podlegajaca Radzie pow.Tow. Dobroczynnosci. Byt przytulku w Czestochowie jest zapewniony dzieki stalej zapomodze magistratu w ilosci 1500 rbl. rocznie, ktore tenze zbiera od wlascicieli domow w Czestochowie, przelewajac jako fundusz przytulku do kasy Tow. Dobroczynnosci. Oprocz tej sumy stalej, przewidywanym jest jeszcze dochod z dobrowolnych ofiar, przedstawien teatralnych, koncertow itp. na rzecz przytulku. Objasniamy przede wszystkiem, ze kobiety za utrzymanie i pomoc lekarska w przytulku absolutnie nie placa. Opiekunka przytulku zostala malzonka miejscowego lekarza pani Drabczykowa, ktorej zabiegom i energii przytulek zawdziecza nader szybkie i umiejetne gospodarskie urzadzenie. Lekarzami przytulku sa pp. doktorzy: PISARZEWSKI i PIETRASIEWICZ. Lokal przytulku jest wzglednie bardzo wygodny. Miesci sie on przy ulicy Teatralnej w domu p. Klukasa i sklada sie z 4 pokojow i kuchni. Jeden pokoj przeznaczonym jest dla stale mieszkajacej w przytulku akuszerki; pozostale zas 3 pokoje, przeznaczone dla chorych, sa widne, dosc obszerne i maja te wielka dogodnosc, iz do kazdego z nich jest oddzielne wejscie z korytarza. Lozek dla chorych tymczasowo jest 5. W kuchni znajduje sie wanna i aparat do sterylizowania narzedzi. Oprocz tego w suterenie, miesci sie pralnia. Istnienie w Czestochowie tego rodzaju prztulku choc w czsci zapobiegnie dajacemu sie to odczuwac dotad zupelnemu brakowi jakiej takiej opieki nad poloznicami. Statystyka wskazuje, iz rok rocznie w Czestochowie umiera przecietnie okolo 200 noworodkow nieprawych! (...)

Tydzien - 18 (30) Stycznia 1898 rok N° 5

- D-r Wladyslaw SEKOWSKI akuszer w Czestochowie, powrocil.
______________________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 10 miesiąc temu #7607 przez Anna Fukushima
Tydzien - 17 (29) Pazdziernika 1899 r.- N° 44 s.3

- Bal obywatelski. Dnia 11 listopada odbedzie sie w sali hotelu Angielskiego w Czestochowie doroczny bal obywatelski. Poczatek o godzinie 9 wieczorem. Role gospodarzy balu raczyli przyjac na siebie: Panstwo BAKOWSCY Ign., CHWALIBOGOWIE Wlad., KUZELEWSCY Stan., MAKOLSCY Joz., ROGOWSCY Mieb., STRZESZEWSCY, TACZANOWSCY Gust., TARNOWSCY Ant., TREPKOWE, pani KRZYMUSKA Wlad. oraz panowie: BORKIEWICZ Julijan,CIEMNIEWSKI Ignacy, JACKOWSKI Marceli, KISLANSKI Witold, KOZARSKI Stanislaw, KOBIERZYCKI Wladyslaw, KORZYBSKI Andrzej, KISLANSKI Wladyslaw (junior), LUCZYCKI Wladyslaw, LUBIENSKI Edward, MECHERZYNSKI Julijan, MAGURSKI Edward, SULIMIERSKI Adam, OLSZOWSKI Stefan, WILSKI Zygmunt, ZAKRZEWSKI Julijan, i ZWIERKOWSKI Tadeusz.

Tydzien - 16 (28) Kwietnia 1895 r. N° 17

- Obecnie zgromadzenie OO. Paulinow na Jasnej Gorze liczy 14 presbyterow i dwoch klerykow. Sa nim ks. Euzebijusz REJMAN ur. w r. 1855, przeor; ks. Barnaba PTAKOWSKI ur. w r. 1833, zakrystyjan; ks. Lukasz BRONDZO, ur. w r. 1849, prokurator; ks. Pus Jozef PRZEZDZIECKI ur. w r. 1865, profesor nowicyjatu; ks. Leon OPONSKI, byly augustyjanin, ur. w r. 1823; ks. Marceli FICENES ur. w r. 1828; ks. January WITKOWSKI ur. w r. 1828; ks. Bonawentura GAWELCZYK ur. w r. 1836; ks. Polikarp KRZECZKOWSKI ur. w r. 1840; ks. Romuald Franciszek DZIEMIADOWICZ ur. w r. 1856; ks. Leon MOKRSKI ur. w r. 1857; ks. Maryjan Waclaw PIOTROWSKI ur. w r. 1868 i ks. Alfons Franciszek JEDRZEJEWSKI ur. w r. 1865 - ksieza; Ludwik Pawel MUSZYNSKI ur. w r. 1868 i Augustyn Ludwik JEDRZEJCZYK ur. w r. 1865 - klerycy.
Slyszelismy, ze wkrotce ma byc zorganizowany chor spiewakow w kaplicy Matki Boskiej; obecny chor bowiem pozostawia wiele do zyczenia. Dobrzeby bylo, azeby wladza klasztorna zajela sie tez zreformowaniem miejscowej kapeli, ktorej produkcyje muzyczne dalekie sa od doskonalosci. Obecnie, gdy wszedzie po kosciolach usiluja zaprowadzic dobre orkiestry, zreformowanie kapeli na Jasnej Gorze bedzie na dobie; jeszcze przed rokiem nawolywal do tego "Przeglad Katolicki", ktory juz wtedy wytknal caly szereg wad tej kapeli.

Tydzien - 2 (15) Kwietnia 1900 r. - N° 15 s. 3

- Magistrat Czestochowy zaprojektowal wprowadzic za przykladem innych miast gubernii, podatek od psow, po 3 rubli od kazdego. Magistrat Czestochowski slusznie wybral najwyzsza norme podatku, jaka jest prawem dozwolona.

Tydzien - 18 Czerwca (1) Lipca 1900 r. - N° 26

- Zarzad gorniczy zachodni zezwolil wlascicielowi czesci majatku BlESZNO AB, zamieszkajacemu w Czestochowie panu Aleksandrowi BANDKE-STEZYNSKIEMU, eksploatowac rude zelazna na obszarze "Aleksander" na 32,886 kwadratowych sazni, polozonym w tymze majatku, w gminie Huta Stara, w powiecie czestochowskim.
______________
A.F.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10693 przez Tomasz Krzywanski
ZBRODNIA JASNOGORSKA

"Przy okazji obecnych awantur o finansowanie kościoła, warto przypomnieć jak te sprawy wyglądały 100 lat temu. Władze carskie, nie tylko nie dawały pieniędzy na utrzymanie katolickich świątyń i na nauczanie religii, ale kombinowały ciągle jak legalnie uszczknąć coś z kościelnych bogactw, a szczególnie klasztoru jasnogórskiego. Najwyraźniej były one innego zdania niż poseł Niesiołowski, który uważa, że każda złotówka dana na Kościół, jest najlepiej wydaną złotówką.
Skąd ubodzy (z założenia) mnisi z Częstochowy mieli pieniądze na podróże, hulanki i kochanki, wyjaśniło wyjątkowo długie, półtoraroczne śledztwo. Główny podejrzany – Macoch złożył szczegółowe wyjaśnienia, w których nie oszczędzał wspólników. Z zeznaniami ojca Damazego i pozostałych aresztowanych w sprawie zabójstwa i świętokradztwa na Jasnej Górze możemy zapoznać się dzięki rzetelnej robocie Stanisława Łąpińskiego, reportera łódzkiego „Rozwoju”. Poniżej kolejny odcinek macochowych opowieści, tym razem dotyczący niezawodnych sposobów pozyskiwania funduszy na wystawne życie skromnego mnicha. „Rozwoj” 27 lutego 1912 r. [pisownia oryginalna, tytuł - clivie].
Niech żyją młode żądze, dopóki są pieniądze…

O kradzieży pieniędzy klasztornych i przywłaszczeniu 5000 rub. listami zastawnymi z celi zmarłego księdza Bonawentury Gawełczyka zeznał [Macoch] co następuje:
Według przepisów Kościoła katolickiego pieniądze za Msze św. powinny stanowić własność księdza, który Mszę odprawia. Taki też porządek zastał Macoch, wstępując do klasztoru. Dopiero przeor Rejman zażądał, iżby mu każdy zakonnik co miesiąc zdawał rachunek. Około półczwarta roku temu wprowadzono do zakonu komunę (wspólność majątkową – przyp. Red. „Rozw.”), ale niektórzy księża nie chcieli do niej się wpisać i wystąpili z klasztoru. On [Macoch] także należał do niezadowolonych wespół z przyjaciółmi swymi, Izydorem Starczewskim i Bazylim Olesińskim i chcieli rzucić klasztor, ale ich wstrzymano, żeby dużo księży naraz nie opuściło klasztoru. Zostali więc, ale nie poddali się przepisom komuny i z tego powodu niektórzy zakonnicy z Piusem Przeździeckim na czele podali do Papieża prośbę o wprowadzenie obowiązkowej komuny w klasztorze częstochowskim. Papież delegował do Częstochowy księdza karmelitę Lamosza, który przeprowadził śledztwo i nastąpiło rozporządzenie, że komuna ma być obowiązująca dla wszystkich zakonników jasnogórskich. Stało się to w r. 1907. Wtedy Bazyli Olesiński poradził jemu i Starczewskiemu, żeby nie oddawali klasztorowi pieniędzy otrzymanych na Msze św. i oni zastosowali się do tej rady. Podówczas ksiądz Bonawentura Gawełczyk był kustoszem czyli zakrystyanem, a ksiądz Bazyli Olesiński był prokuratorem, czyli zawiadywał gospodarstwem. Olesiński często zastępował Gawełczyka.

Razu pewnego, mniej więcej w maju 1907 roku, Gawełczyk wyszedł właśnie z zakrystyi, w której był Skarbczyk, a klucz od Skarbczyka zostawił pod poduszką fotelu, na którym siedział. Wtedy podpatrzyli, jak Olesiński wyciągnął klucz z ukrycia i zbliżył się do Skarbczyka. Stanęli przy nim znienacka i zapytali, co tu robi. On wyjął ze Skarbczyka pieniądze, dał im po 50 rubli i zalecił im wyjść natychmiast, żeby nie było jakiej nieprzyjemności, co też spełnili bez sporu. Odtąd Olesiński dawał im obu stale pieniądze ze Skarbczyka i tą drogą otrzymał Macoch 2000 rub. Prócz tego przywłaszczył sobie około 10,000 rubli, które w ciągu 8 lat jego przebywania w klasztorze dali pobożni na Msze i za poradą Olesińskiego brał z zakrystii pieniądze składane klasztorowi na Msze z muzyką. Na wiosnę 1908 r. obaj ze Starczewskim uznali, że i oni mogą wybierać pieniądze ze Skarbczyka, nie tylko Olesiński. Zaproszony przez nich Józef Pertkiewicz, muzykant klasztorny, kolega szkolny Starczewskiego, któremu dali odciski woskowe kluczów, zrobił im za 30 rub. cztery klucze: jeden do drzwi Skarbczyka, dwa od korytarzy prowadzących do Skarbczyka i jeden od szafy w zakrystii. Powiedzieli mu, na co patrzebują tych kluczy i za robotę zapłacili 30 rubli. Klucze te przechowywali bądź Macoch, bądź Starczewski, Olesiński o nich nie wiedział. Kiedy później zmieniono zamki we drzwiach korytarzy prowadzących do Skarbczyka, to nowe klucze obstalowali u Jakóba Starczewskiego, ślusarza w Częstochowie, brata Izydorowego, nie wyjaśniając mu przeznaczenia kluczów. Za pomocą podrobionych kluczów Macoch wydobył ze Skarbczyka około siedmiu tysięcy rubli, którymi podzielił się ze Starczewskim; dla siebie wyłącznie wziął z zakrystyi około tysiąca lub dwóch.
W styczniu 1910 r. przerobiono wszystkie drzwi, od których obaj mieli podrobione klucze, więc te klucze, jako niepotrzebne wyrzucili na strych. W tymże czasie przeor Rejman kazał Macochowi i Olesińskiemu przepatrzyć celę po świeżo zmarłym Bonawenturze Gawełczyku. Gdy weszli tam obaj, Olesiński wyjął szkatułkę, wmurowaną w ścianę, znalazł w niej 20,000 rub. listami zastawnymi oraz testament Gawełczyka. 15,000 rub. wręczyli Rejmanowi, a 5000 rub. przywłaszczyli sobie; Olesiński wziął 3000 rub., Macochowi dał 2000 rubli. Rejman, który przed nimi rewidował celę Gawełczyka, nic w niej nie znalazł. Przeglądając testament Gawełczyka Rejman spostrzegł brak pięciu tys. rubli, ale że testament był już dawno zrobiony, więc sądził, że Gawełczyk sam dał komuś te pieniądze.

Reguła zakonu paulinów nie dozwala, żeby zakonnicy mieli jakieś pieniądze prócz tych, które dostają czasowo na cel oznaczony, gdyż całe utrzymanie mają z klasztoru. Lecz od r. 1864, za wiedzą przeora ówczesnego, zakonnicy, wbrew regule, zachowywali u siebie pieniądze, dawane im na Msze św.; mieli z nich wydawać na swoją odzież, leczenie i drobne potrzeby. Wybrany na przeora w r. 1895 Euzebiusz Rejman usiłował przywrócić ustawę, o ile możności. Pozostawiwszy dla starych zakonników dawniejszy porządek, wymagał od młodych rachunku comiesięcznego z dochodów i wydatków, i oddania reszty do kasy klasztornej. Niepodobna było dopilnować ścisłości takich rachunków i trzeba było polegać na sumieniu zakonników.
Kiedy delegat papieski Lamosz wprowadził komunę, to zwolniono od niej tylko starych zakonników, którzy jednak dobrowolnie sami przypisali się do komuny. Damazy Macoch, Izydor Starczewski i Bazyli Olesiński, jako młodzi, zobowiązani byli do niej należeć.
Skarbiec, w którym są klejnoty klasztorne, Skarbczyk z pieniędzmi i zakrystya z odzieżą kościelną zakonników mieszczą się w jednym gmachu murowanym przy wielkim kościele i kaplicy Matki Boskiej Cudownej; zakrystya i Skarbczyk – na parterze, skarbiec – na pierwszem piętrze nad Zakrystyą. Schody do skarbca są z korytarzyka przy drzwiach Skarbczyka. Można tam wejść bądź z wielkiego kościoła, bądź ze znajdujących się na pierwszem piętrze cel zakonnych czyli z tak zwanej klauzury; lecz w tym ostatnim razie trzeba było przejść przez pokój stale zamykany przy kaplicy z cudownym obrazem i zejść po schodach na dół. Klucze od zakrystyi, Skarbczyka i skarbca powinien był przechowywać zakrystyan czyli kustosz. Do pomocy dodawano mu wicekustosza. Zakonnicy pełnili obowiązki wicekustoszów, zmieniając się co tydzień. Każdy z nich więc miał podczas dyżuru swojego dostęp wolny do pieniędzy klasztornych. Kustosz powinien był przyjmować pieniądze, napływające do klasztoru, zapisywać je do ksiąg odpowiednich, a także robić drobne wydatki na potrzeby klasztoru. Wicekustosz mógł przyjmować pieniądze, ale obowiązany był oddawać je niezwłocznie kustoszowi. Ofiary do puszek i na talerze zabierał przeor.
Większe ofiary na Msze św. kustosz zapisywał do ksiąg, drobniejsze nie były zapisywane, składano je do Skarbczyka, nie rachując, aby je następnie dać księżom postronnym na te Msze, których w kościele klasztornym niepodobna było odprawić z powodu wielkiej ich ilości. Takich pieniędzy mszalnych zbierało się w Skarbczyku, szczególniej po dniach świątecznych, do 6000 rub.; liczono je dopiero, gdy wydawano księżom. Zazwyczaj tyle Mszy odprawiano, ile było półrublówek. Kustosz prowadził trzy księgi pieniężne: do jednej zapisywał większe ofiary na Msze z muzyką i śpiewem, do drugiej – pieniądze austryackie, do trzeciej – pieniądze rozdawane księżom postronnnym.

Poprzedni kustosz Bonawentura Gawełczyk był uważany za bogatego. Wiedzieli o tem liczni jego krewni, on sam się z tem nie ukrywał. Między innemi powiedział Karolowi Szymańskiemu, właścicielowi cukierni w Piotrkowie, ożenionemu z jego rodzoną siostrą, że zebrał pieniądze dla dzieci Szymańskich i że dostaną je po jego śmierci. Zachorowawszy w katolickie święta Bożego Narodzenia 1909 r. wezwał do siebie telegraficznie Szymańskiego, dał mu do zachowania kilka kopert z depozytami i pieniędzmi mszalnymi i jedną kopertę z listami zastawnymi na 13,150 rub., na której własnoręcznie napisał „moja własność”. Przyjąwszy pieniądze, Szymański pojechał do Warszawy po lekarza, ale kiedy wrócił Gawełczyk już nie żył. Zaraz po jego śmierci oglądał jego celę Rejman w towarzystwie Olesińskiego i Macocha, lecz pieniędzy żadnych nie znaleźli. Rejman wyszedł polecając Olesińskiemu i Macochowi zrobienie rewizyi ściślejszej. Ci dwaj znaleźli skrytkę z pieniędzmi w murze za szafą. Wręczając Rejmanowi 15,000 rub. i testament Gawełczyka, Olesiński powiedział, że Szymański wziął od Gawełczyka jakieś pieniądze. Rejman wezwał więc Szymańskiego i prosił zwrot. Szymański spełnił to chętnie, spodziewając się dostać więcej niż 13,000 rub. Ale Rejman przyjąwszy pieniądze, oznajmił, że to wszystko są pieniądze klasztorne, że Gawełczyk nic nie zostawił dla dzieci Szymańskiego i że nie znaleziono u niego żadnych pieniędzy, a obecny przy tem Olesiński potwierdził to przysięgą. Testament Gawełczyka znikł później; Rejman twierdził, że oddał go nowemu przeorowi, Justynowi Welońskiemu, w obecności Piusa Przeździeckiego, a Weloński i Przeździecki stanowczo temu przeczą.

Po Gawełczyku został kustoszem dotychczasowy prokurator, Bazyli Olesiński. Wprowadził on taki nieład do swoich ksiąg rachunkowych, że kiedy następnie zdał swój urząd Piusowi Przeździeckiemu, ten, nic dojść z owych ksiąg nie mogąc, zniszczył je poprostu i założył nowe. Olesiński, objąwszy obowiązki kustosza, kazał przerobić drzwi do zakrystyi i do Skarbczyka. Zamiast starych drzwi drewnianych dano wtedy dwoje drzwi żelaznych do Skarbczyka. Powodem tej zmiany była obawa kradzieży, gdy nawet cudowny obraz Matki Boskiej nie uszedł świętokradztwa. Olesińskiego często zastępował w urzędowaniu Macoch, otrzymujący wtedy klucze od Skarbczyka. Prócz tego Macoch bardzo chętnie zastępował dyżurnych wicekustoszów. Miał więc dostęp łatwy do pieniędzy klasztornych. Mówiono też w klasztorze, iż w dni wielkiego napływu pobożnych Macoch między nimi chodził, zbierał ofiary, i tym sposobem zebrać mógł w ciągu jednego dnia do 1000 rubli.

Powiązane notki:

Zbrodnia jasnogórska cz. 5 Ciąg dalszy relacji z procesu w sprawie zabójstwa na Jasnej...
Zbrodnia jasnogórska cz. 4 Ciąg dalszy relacji ze śledztwa w sprawie zbrodni na Jasnej...
Zbrodnia jasnogórska Sto lat temu, 27 lutego 1912 przed sądem w Piotrkowie...
Zbrodnia jasnogórska – cz. 2 Punkt kulminacyjny wstrząsającej historii, w której Macoch grał główną rolę...
Zbrodnia jasnogórska cz. 3 Ciąg dalszy relacji ze śledztwa w sprawie zbrodni w klasztorze.."

to-ci-historia.blog.pl/2012/03/31/zbrodnia-jasnogorska-cz-6/

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10698 przez Anna Fukushima
A propos owego Macocha, Gazeta Torunska z 23 III 1912 r., w N° 68, na s. 1, zamiescila artykul pt. "Nowy proces Macocha?":
kpbc.umk.pl/dlibra/plain-content?id=70149
__________
AF

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10705 przez Hanna Hofman-Polańska
P.Anno!
nie znałam tego artykułu a sprawę Macocha mam opracowaną dokładnie(JEDNAK ZAWSZE COŚ NOWEGO MOŻE SIE ZDARZYĆ)
Próbowałam znależc akt jego zgonu ale nie ma w Piotrkowie,Dankowie(skąd pochodził)Nie mogę określić dokładnej daty zgonu???może ktos z państwa ma wiedzę na ten temat.Wiem też ,że Helena Macochowa urodziła dziecko w więzieniu w Piotrkowie i też nie znalazłam ani urodzenia ani ewent. zgonu.
pozdrawiam.Hanna.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10707 przez Anna Fukushima
Pani Hanno,

Pogrzeb D. Macocha odbyl sie w Piotrkowie - 7 wrzesnia 1916 r. Pare slow na ten temat, znajdzie Pani w tym linku:
piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/artyk...sprzed-ieu,id,t.html

W USC w Piotrkowie Trybunalskim chetnie udzielaja informacji i ida genealogom na reke (wiem z wlasnego doswiadczenia), ale wczesniej prosza o udokumentowanie pokrewienstwa na pismie...
___________
AF

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10709 przez Anna Fukushima
Pani Hanno,

Pomylilam linki. Wprawdzie obydwa dot. DM, ale to o ten chodzi:
to-ci-historia.blog.pl/tag/damazy-macoch/
________
AF

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10712 przez Hanna Hofman-Polańska
dziękuję serdecznie!,mam tyle informacji o Macochu ale nie miałam daty śmierci-pogrzebu!!Dzwoniłam kiedys do USC ale to nie jest mój krewny(mieszkał i urodził sie w miejscowości moich Dziadków i te rodziny znały sie dobrze)i nie uzyskałam odpowiedzi.W archwiwum piotrkowskim nie ma aktu zgonu-to ciekawe prawda?Byłam na cmentarzu i widziałm jego grób ale nie ma tam dat..
Hanna.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10713 przez Hanna Hofman-Polańska
w końcu nie wiadomo kiedy był ten pogrzeb? 1916 czy 1926?
która informacja jest wiąząca.
Kolejna ciekawostka<Damazy nawet zza grobu mąci.....

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10731 przez Maria Głębocka
Witam, cieszę się z obszernej informacji na temat Macocha i reszty. Mnie bardzo interesuje osoba Izydora(Stanisława) Starczewskiego.Nie mogę dotrzeć do jego aktu urodzenia a także okoliczności śmierci.Nie znam imion rodziców. W artykule pojawia się imię brata Jakuba, czy coś wiadomo o reszcie rodzeństwa.
Archiwa na Jasnej Górze w tej sprawie mi nie pomogą. Liczę na wiedzę forumowiczów.
Maria Głębocka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

4 lata 2 miesiąc temu #10742 przez Anna Fukushima
Pani Mario,

Gazeta Lwowska z 12 X 1910 r. w N° 231, na s. 5 - podaje, ze Izydor Starczewski urodzil sie w 1871 r. i wstapil do zakonu w 1900 r. Wiecej informacji w tym linku:

jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/plain-content?id=26849

____________
AF
The following user(s) said Thank You: Hanna Hofman-Polańska

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.538 s.