Topic-icon 1812 - Kampania napoleońska

2 tygodni 4 dni temu - 2 tygodni 4 dni temu #32513 przez Roman Huras
Witam wszystkich!
W mych poszukiwaniach genealogicznych przeniosłem się do Wielkopolski - Archidiecezja Gniezno. Przeszukując księgi w parafii Łopienno natknąłem się na opisy historyczne. Ksiądz prowadzący księgi parafialne co roku opisywał w księgach najważniejsze wydarzenia.
Niesamowita jest wiedza księdza o bieżących wydarzeniach.
W roku 1812 opisuje wyprawę i powrót Napoleona spod Moskwy.
Przepisałem na czysto tą opowieść ale jest kilka wyrazów których nie potrafię odczytać - może ktoś z Państwa będzie bardziej biegły, poprawi i uzupełni poniższy tekst.
W kolejnych latach ksiądz opisuje między innymi: Bitwę Narodów pod Lipskiem, śmierć i pogrzeb księcia Józefa Poniatowskiego.
Co Państwo sądzą o tym?

oto link: www.familysearch.org/ark:/61903/3:1:3Q9M...P-J?i=806&cat=344108

Rok 1812
W roku tym w miesiącu kwietniu po całym Księstwie Warszawskim rozpostarło się wojsko pod rozkazami Cesarza Napoleona będące, składające się ze wszystkich mocarstw do Ligi Reńskiej należących, których postępowanie nieznośnym dla mieszkańców Księstwa Warszawskiego stało się ciężarem. Obywatel nie tylko cierpiał na swym??? kwaterunku, ale nawet po utracał w wielu miejscach inwentarze. Sypania i spichlerze odpowiadały??? bez wszelkiego porządku i ładu, kiedy żołnierz sam zabierał co mu się podobało. Chłopek nawet jak zawsze tak wówczas najczęściej biedny, nie był w domu tego pewien co dla swego i swej familii posiłku zachował.
27 maja Cesarz Napoleon do Poznania zjechawszy pociągnął naprędce wojsko ku granicy moskiewskiej nad brzegi Wisły i morza bałtyckiego.
Dnia 30 przejeżdżał także przez Gniezno do Torunia i śniadaniował w Domu do Funduszu Dziekanii Katedralnej przynależącym.
Odbywał tenże Cesarz Kampanię w początkach roku pomyślnie, i angażował??? ze swym i swych sprzymierzeńców wojskiem aż do Moskwy, w głąb Rosji – lecz niewiadomym dla czego w miesiącu grudniu wracał do Paryża z pierwszymi osobami dowodzącymi armią, a wojsko cofnąwszy wraz ze ?????jotniejszej zostawił oba brzegi????? Wisły i morze Bałtyckie – i tak rok 1812 nic pomyślnego dla nas nie przyniósł a dla wielkiej armii same tylko klęski zostawił, gdzie Dywizje i Brygady swoje dla nieznośnych mrozów pozostawiać musiały amunicję, działa i bagaże. Żołnierz wracający do swoich krajów pozbawiony był nawet ze swego mateczaka?? O samych ???? tylko mówił przygodach.
Cesarz wracał in cognito aż do Warszawy saniami pod innym nazwiskiem a z Warszawy do Paryża zapomniawszy o cesarskiej wspaniałości pocztą do swej przedzierał się stolicy. I tak mróz zniszczył wojsko nasze, a tym samym wzmocnił Moskwę, w tym zakazami konfederacji w całym Księstwie Warszawskim.
Większe dla nas jeszcze nieszczęście zgotowała??????????, a uciśnienie ludu w wydatkach. Do ostatniej uiodło ?????? nędzy.

pozdr.
Roman
The following user(s) said Thank You: Maria Nowicka, Zdzisława Rajczyk

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 tygodni 3 dni temu - 2 tygodni 3 dni temu #32529 przez Maria Nowicka
Przesyłam moje sugestie (niebieski kolor czcionki)
Rok 1812
W roku tym w miesiącu kwietniu po całym Księstwie Warszawskim rozpostarło się wojsko pod rozkazami Cesarza Napoleona będące, składające się ze wszystkich mocarstw do Ligi Reńskiej należących, których postępowanie nieznośnym dla mieszkańców Księstwa Warszawskiego stało się ciężarem. Obywatel nie tylko cierpiał na swym kwaterunku, ale nawet poutracał w wielu miejscach inwentarze. Sypania i spichlerze odpowiadały???? bez wszelkiego porządku i ładu, kiedy żołnierz sam zabierał co mu się podobało. Chłopek nawet jak zawsze tak wówczas najczęściej biedny, nie był w domu tego pewien co dla swego i swej familii posiłku zachował.
27 maja Cesarz Napoleon do Poznania zjechawszy pociągnął wszystkie wojsko ku granicy moskiewskiej nad brzegi Wisły i morza bałtyckiego.
Dnia 30 przejeżdżał także przez Gniezno do Torunia i śniadaniował w Domu do Funduszu Dziekanii Katedralnej przywiązanym .
Odbywał tenże Cesarz Kampanię w początkach drogi pomyślnie i woiował ze swym i swych sprzymierzeńców wojskiem aż do Moskwy, w głąb Rosji – lecz niewiadome dlaczego w miesiącu grudniu wracał do Paryża z pierwszymi osobami dowodzącymi armią, a wojsko cofnąwszy w szczególniejszej zostawił obserwacji Wisłę i morze Bałtyckie – i tak rok 1812 nic pomyślnego dla nas nie przyniósł, a u wielkiej armii same tylko klęski zostawił, gdzie Dywizje i Brygady swoje dla nieznośnych mrozów pozostawiać musiały amunicję, działa i bagaże. Żołnierz wracający do swoich krajów pozbawiony był nawet ze swego mateczaka???, o samych tylko mówił przygodach.
Cesarz wracał in cognito aż do Warszawy saniami pod innym nazwiskiem, a z Warszawy do Paryża, zapomniawszy o cesarskiej wspaniałości, pocztą do swej przedzierał się stolicy. I tak mróz zniszczył wojsko nasze, a tym samym wzmocnił Moskwę, tym nakazana konfederacja w całym księstwie większe dla nas jeszcze nieszczęście rokowała, a uciśnienie ludu w podatkach do ostatniej wiodło nędzy
The following user(s) said Thank You: Zdzisława Rajczyk, Roman Huras

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.189 s.