Topic-icon Wynajęcie badacza

6 miesiąc 2 tygodni temu #29924 przez Michał Cieśla
Czy jest szansa wynajęcia badacza, który uzupełniałby drzewo genealogiczne?

Z jakimi kosztami to się wiąże?
Jak wygląda taka współpraca?

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 1 tydzień temu #29945 przez Jolanta Pałucha-Sikora
Są Biura poszukiwań genealogicznych i można tam złożyć zapytanie co do swoich badań. Ceny różne i uzależnione od wielkości poszukiwań (nie wszystkie dokumenty są on-line) , potrzeby wyjazdów do archiwów, ilości tłumaczenia aktów i czego zamawiający jeszcze oczekuje ( stworzenie drzewa w danym programie).
Krótko mówiąc, każde zlecenie ma charakter indywidualny i ustalenia są dwustronne.

Jolanta

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 1 tydzień temu #29971 przez Michał Cieśla

Jolanta Pałucha-Sikora napisał: Są Biura poszukiwań genealogicznych i można tam złożyć zapytanie co do swoich badań. Ceny różne i uzależnione od wielkości poszukiwań (nie wszystkie dokumenty są on-line) , potrzeby wyjazdów do archiwów, ilości tłumaczenia aktów i czego zamawiający jeszcze oczekuje ( stworzenie drzewa w danym programie).
Krótko mówiąc, każde zlecenie ma charakter indywidualny i ustalenia są dwustronne.


To bardzo ciekawe,
czy zna Pani jakieś sprawdzone o dobrej rekomendacji?

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 1 tydzień temu #29977 przez Krzysztof Łągiewka
Koszt średni wynajęcia badacza to 10 euro za godzinę czyli około 40 zł. Archiwa życzą sobie 55 zł, więc prywatni badacze i firmy genealogiczne biorą nieco mniej, aby mieć klientów. Oczywiście dochodzą jeszcze koszty dojazdów do archiwów oraz ewentualnie koszty noclegów w hotelach jeśli jest to daleko od miejsca zamieszkania zleceniobiorcy. Oczywiście wszystko i tak jest negocjowane indywidualnie, zależnie od zamówienia, bierze się zaliczki. Przy większym zamówieniu można wytargować jakieś zniżki. Jeśli zleceniodawca sobie zażyczy to sprawdza się nie tylko księgi metrykalne, ale i inne akta wytworzone przez urzędy w których też można coś znaleźć na temat rodziny. Poszukiwania odbywają się nie tylko w archiwach państwowych, ale i w instytucjach państwowych np. sądach, które przechowują stare księgi wieczyste, o ile nie przekazały ich do miejscowego archiwum. Sprawdzane są też archiwa kościelne, biblioteki, IPN, wydziały geodezji. Rzecz jasna im więcej miejsc do sprawdzenia tym większe koszty, a płaci się niezależnie od tego czy badający coś znajdzie czy nie. Ze względu na koszty przeważnie poszukujący przodków i nieruchomości zleceniodawcy to Polonia zagraniczna, Żydzi, Niemcy. Kolejne koszty mogą stanowić, o ile zleceniodawca sobie zażyczy, skany lub kserokopie znalezionych dokumentów poświadczone urzędowo bądź nie, tłumaczenia z języków obcych, przejazdy do miejsc gdzie żyli przodkowie i wykonanie tam fotografii, rozmowy ze świadkami na miejscu itp.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.460 s.