Topic-icon Proszę o pomoc w tłumaczeniu z języka rosyjskiego - aktu urodzenia.

7 miesiąc 3 tygodni temu #29429 przez Marek Gwizda
Bardzo proszę o przetłumaczenie z rosyjskiego aktu nr 236 Zofii Gwizda
familysearch.org/ark:/61903/3:1:33S7-9T5M-87B?i=17&cc=2115410
oraz Władysława Gwizdy w załączeniu z góry bardzo dziękuję.
Ps. Jestem na forum od dwóch dni i omyłkowo wstawiłem nowy post jako odpowiedź do czyjegoś tematu, za zamieszanie przepraszam :)

Marek Gwizda
Załączniki:
The following user(s) said Thank You: Elżbieta Kowalska

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

7 miesiąc 3 tygodni temu - 7 miesiąc 3 tygodni temu #29433 przez Elżbieta Kowalska
Nr 262. Koziegłowy. Działo się w Koziegłowach, dnia 27.10./8.11.1891r. o godzinie 2:00 po południu. Stawił się Franciszek Gwizda, rolnik, zamieszkały we wsi Koziegłowy, lat 38, w obecności Antoniego Nowaka, lat 50 i Stanisława Kidawskiego, lat 46, rolników zamieszkałych we wsi Koziegłowy i okazał nam dziecię płci męskiej, oświadczając, że urodziło się w tejże wsi, dnia 23.10./4.11. tegoż roku, o godzinie 11:00 rano, z żony jego Karoliny urodzonej Kobiela, lat 30. Dziecięciu temu na chrzcie świętym w dniu dzisiejszym, przez ks. wikarego […]* |Szczęka odbytym, dano dwa imiona Władysław Jan, a rodzicami jego chrzestnymi byli Antoni Nowak i Antonina Binkowska. Akt ten oświadczającemu i świadkom przeczytany i z powodu ich niepiśmienności, przez nas tylko podpisany został.

*) brak imienia księdza - w tym miejscu jest uszkodzona kartka

Nr 236. Koziegłowy. Działo się w osadzie Koziegłowy, dnia 16/28.12.1884r. o godzinie 2:00 po południu. Stawił się Franciszek Gwizda, lat 30, rolnik, zamieszkały w osadzie Koziegłowy, w obecności Marcina Wiśniewskiego, lat 40 i Tomasza Kołodziejczyka, lat 30, rolników zamieszkałych w osadzie Koziegłowy i okazał nam dziecię płci żeńskiej, oświadczając, że urodziło się w tutejszej osadzie, w domu pod numerem 99, dnia 13/25 tegoż miesiąca i roku, o godzinie 11:00 rano, z żony jego Karoliny urodzonej Kobielówna, lat 25. Dziecięciu temu na chrzcie świętym w dniu dzisiejszym, przez ks. Leonarda Żelewieckiego(?) odbytym, dano dwa imiona Zofia Franciszka, a rodzicami jego chrzestnymi byli Marcin Wiśniowski i Marianna Kołodziejczyk. Akt ten oświadczającemu i świadkom przeczytany i z powodu ich niepiśmienności, przez nas tylko podpisany został.

Witamy w gronie poszukiwaczy Korzeni... Oj! Będzie to ciężka i nieuleczalna choroba :) Tamten wpis usunęłam. Powodzenia na krętych ścieżkach genealogii.
The following user(s) said Thank You: Marek Gwizda

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

7 miesiąc 3 tygodni temu #29448 przez Marek Gwizda
Bardzo serdecznie dziękuję Pani Elżbieto, że mimo świąt znalazła Pani czas na tłumaczenie :) Co do nieuleczalności choroby to zgadza się, już choćby przetłumaczone teksty - jeden wskazuje, że w chwili urodzin Władysława jego ojciec Franciszek miał 38 lat, więc urodził się w 1853, to drugi akt wskazuje że w chwili urodzin Zofii siostry Władysława Franciszek miał 30 lat czyli urodził się w 1854, a jeśli chodzi o Karolinę Kobielę to różnica jest jeszcze większa bo o 2 lata. et cetera. Jeszcze raz bardzo dziękuję:)

Marek Gwizda

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

7 miesiąc 2 tygodni temu - 7 miesiąc 2 tygodni temu #29494 przez Elżbieta Kowalska
Panie Marku, na takie rozbieżności proszę się przygotować. Będzie ich sporo. Spotka się Pan z błędami w nazwiskach. Rok urodzenie (tutaj) Franciszka, potwierdzi tylko jego metryka. Zdarzenia zgłaszali często krewni i sąsiedzi. Niewiele wiedzieli np. o zmarłym, bo kto przywiązywał wagę do tego... Akty te powstawały "ze słuchu", bo przecież nasi przodkowie pisać nie potrafili. W genealogii jest tak, że tylko dokument jest pewnikiem. Cierpliwość jest wynagradzana :) Powodzenia

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

7 miesiąc 2 tygodni temu #29534 przez Marek Gwizda
Pani Elżbieto, znalazłem akt urodzenia Franciszka i okazało się, że urodził się faktycznie w 1855 roku. Parę nocy i zalazłem już przodków urodzonych w 1789 i 1791, więc co do nieuleczalnej choroby miała Pani absolutną rację. Moi przodkowie rodzili się i umierali w Koziegłowach, więc było stosunkowo łatwo - trzeba przyznać że,genealodzy.czestochowa.pl wyprzedzają o całe lata świetlne pozostałą część kraju. Drugim takim ośrodkiem jest Lublin, ale niestety oprócz tego, że się tu urodziłem i mieszkam na niewiele mi się to przydaje. Mam przodków np. w Łodzi to niestety muszę tam pojechać - zdalnie niewiele lub nic. Pani Elżbieto dziękuję za już i oczywiście bardzo proszę o jeszcze :) Proszę o tłumaczenie Aktów zgonu Antoniny Dziurowicz Gwizdy akt nr 36, i Łukasza Gwizdy akt nr 74 :) :) :)

Marek Gwizda
Załączniki:
The following user(s) said Thank You: Elżbieta Kowalska

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

7 miesiąc 1 tydzień temu - 7 miesiąc 1 tydzień temu #29611 przez Elżbieta Kowalska
36. Koziegłowy. Działo się w osadzie Koziegłowy, dnia 20.02./3.03.1896. o godzinie 7:00 rano. Stawili się Tomasz Bielecki, lat 45 i Ignacy Madejski, lat 50, rolnicy zamieszkali w Koziegłowach i oświadczyli, że w Koziegłowach w domu pod numerem 100, dnia 19.02./2.03. tegoż roku, o godzinie 6:00 rano, umarła Antonina z Dziurowiczów, Gwizda, lat 70, urodzona w Koziegłowach. Zostawiła po sobie owdowiałego męża Łukasza i dzieci Franciszka, Wincenego, Stanisława i Ignacego, córka zmarłych Michała i Tekli urodzonej Szmuker(?).Po naocznym przekonaniu się o śmierci Antoniny Gwizdy, akt ten oświadczającym i świadkom przeczytany i z powodu ich niepiśmienności, przez nas tylko podpisany został.

74. Koziegłowy. Działo się w osadzie Koziegłowy, dnia 27.05./9.06.1900. o godzinie 10:00 rano. Stawili się Stanisław Kidawski i Ignacy Madejski, obaj po 56 lat, rolnicy z Koziegłów i oświadczyli, że w tej osadzie, w domu pod numerem 99, dnia wczorajszego, o godzinie 4:00 po południu, umarł Łukasz Gwizda, lat 79, rolnik, wdowiec, syn Franciszka i Marianny urodzonej Wieczorek, rolników. Po naocznym przekonaniu się o śmierci
Łukasza Gwizdy, akt ten oświadczającym niepiśmiennym przeczytany, zatem przez nas tylko podpisany został.
The following user(s) said Thank You: Marek Gwizda

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

7 miesiąc 1 tydzień temu #29620 przez Marek Gwizda
Bardzo dziękuję Pani Elżbieto, dzięki Pani tłumaczeniu będę szukał jeszcze dwóch synów Antoniny .
Pozdrawiam serdecznie :)

Marek Gwizda
The following user(s) said Thank You: Elżbieta Kowalska

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.542 s.