100 lat temu w Częstochowie

Od dawna zapowiadaliśmy publikację z pamiętnika 13 letniej wtedy częstochowianki. A pierwszy zapis pojawił się 6 kwietnia 1914 roku. Wtedy był to poniedziałek.

No to startujemy:

Pocztówka z 1914 roku, wykonana z Alei NMP w kierunku dworcaBonjour! Nareszcie 6 kwiecień. Postanowiłam sobie, że dopiero zacznę pisać jak skończę 13 lat, to jest 6 kwietnia 1914 r. Dzień – zdawało się, że będzie ładny, tymczasem po południu deszcz! Na moje urodziny dostałam od mamy chusteczkę batystową, sztak lila czy fiołkowy, a tak od nikogo nie dostałam nic. Byłam w ogrodzie, w sklepie raz, Zosia u mnie była i nic więcej. Już od trzech dni nie chodzę na pensję: jesteśmy rozpuszczone na Święta. Rozpuścili nas w piątek 3 kwietnia. Cenzury dostałyśmy 1-ego marca. Ja jak zwykle dostałam same 5 piątki. Jest nas w drugiej klasie 44. Mojemi Koleżankami są: Mary Gawrońska, Zosia Zielińska, Bronia Golachowska, Sabka Franke. Mówimy sobie po nazwiskach po imionach rzadko, tylko na Franke to prawie zawsze Saba, Sabka. Mary G jest straszny figlarz jak tylko nauczycielka się obróci zaraz wstaje pokazuje różne miny, że nie można powstrzymać się od śmiechu. Z pomiędzy innych wyróżniają się również swem dowcipem Golstejn (rosjanka) i Lewiz. Zielińską bardzo lubię, ponieważ jest to rozumna dziewczyna, dużo czyta. Mary i Zosia dobrze się uczą, Mary jest II uczennicą po mnie, a Zocha to nie wiem, ponieważ miała na cenzurze 3. Broniło Żaba to się uczy nie bardzo dobrze. Uczymy się tańców i gimnastyki. Ja uczę się tylko tańca. Tylko Saba uczy się gimnastyki i tańców,

Nie będę już więcej pisała później napiszę więcej. Au revoir.

Ostatni Grosz Rzeźnia Miejska w poniedziałek 6 kw. 1914 r.