100 lat temu w Częstochowie

Środa 15 lipca Ada w Sulmierzycach sobie buja, a ja tutaj się męczę.

Środa 15 lipca Ada w Sulmierzycach sobie buja, a ja tutaj się męczę i prażę na słońcu. Mam bardzo mały zapas książek i z tego powodu często mi się daje we znaki. Cały dzień jestem zajęta to gotowaniem i sprzątaniem, a po południu lekcjami. Zaniosłam pieniądze do sklepu 10 rb. 15 k, nabrane było na 7.25 k połowę jak brała mama. Mama miała dla mnie bukiet i sprzedała.

Punkt 10 ½

 

Log in to comment

Wtorek 14 lipca Tadka trzymam teraz krótko

Wtorek 14 lipca Tadka trzymam teraz krótko, daję mu chleba skrupulatnie i bardzo oszczędzam. Nie wiem, co to znaczy, że na nogach porobiły mi się krosty mama mówi wiatrówki i strasznie mnie swędzą. Wyciągnęłam książkę „Złudzenia” i jeszcze jakąś bez okładek, Mama przyszła już.

Za 5 minut 10 godzina

 

Log in to comment

Poniedziałek 13 lipca Miałam dziś lekcje francuskiego

Poniedziałek 13 lipca Miałam dziś lekcje francuskiego 8ą, a z Życiorysów „Adama Mickiewicza”, czytając jego podróże w Niemczech, Francji, Włoszech, Rosji, mimowoli zazdrościłam mu tego. Mojem marzeniem jest - podróże, a potem zamieszkać gdzie na wsi, założywszy sobie bibliotekę i czytać, czytać, a może i pisać. Chciałabym być nauczycielką na wsi, oszczędzać na książki. Żeby to jaka potem hrabina, lub jaka dama, zabrała mnie z sobą do towarzystwa w podróży!!! Wieczorem wychodząc po mamę byłam świadkiem sceny Córka Jędrzejewskiego Józia wyszła za mąż nie dawno. Dostała męża bardzo ładnego, którego widocznie bardzo kocha, jak o tem świadczyły niezliczone pocałunki z jej strony. „Czem ty jesteś dla mnie?, powiedz” – pytała go - „Niczem” – odpowiedział jej „niczem!” „Niczem, niedobry” wołała okrywając twarz pocałunkami. Stałam tam chwilę i chciało mi się śmiać. Mama przyszła sama z Kazikiem.

Godzina wybiła 10.

 

Log in to comment

Anna Fukushima Avatar
Anna Fukushima odpowiedział w temacie: #14248 2 lata 11 miesiąc temu
"Goniec Czestochowski" w N° 147 z 30 maja 1914 r., na s. 3, zamiescil nast. informacje:

"Margarytka" na Paralitykow. Dzis w kolumnie czwartej nasego "Gonca Czestoch." dajemy szczegolowa imienna liste pan kwestarek, opiekunek i opiekunow niedzielnego kwiatka na korzysc schronienia dla paralitykow pod wezw. sw. Antoniego.
www.biblioteka.czest.pl/zbiory/czasopism...wski_Nr_147_1914.pdf
__________
AF

P.S. Warto sprawdzic liste dyzurujacych w "DNIU KWIATKA". Sa nazwiska znane mi z naszego forum.

Niedziela 12 lipca Wczoraj wieczorem odbył się ślub buchaltera rzeźni

Niedziela 12 lipca Wczoraj wieczorem odbył się ślub buchaltera rzeźni p. Lucjana Jędzrzejewskiego z p. Anielą Dębską z Fabrycznej ulicy. Przez całą noc grał gramofon i bawili się ochoczo do rana. Widziałam ją dosyć ładna. Dzisiaj rano dopiero się porozjechali, ale zaraz po południu pozjeżdżali poprawić wesele. Byłam w kościele i u mamy. Po południu byłam w domu. Nie przykrzyłoby mi się bez Ady gdybym miała książki. Mama czyta gazetę „Goniec”. Idziemy zaraz spać.

Za 5 m. 11 g.

 

Log in to comment

Piątek 10 lipca nie mogłam znaleźć mojego pamiętnika, zaczęłam się martwić.

 

Piątek 10 lipca nie mogłam znaleźć mojego pamiętnika, zaczęłam się martwić. Tymczasem po „Ojcze nasz” i „Zdrowaś” na intencję znalezienia i mnóstwem szukania znalazłam pod poduszką mamy łóżka.. Teraz godzina za 10 m. 9 a. Wstaję teraz b.późno, bo nie ma, kto obudzić, jak Ada była to mię zawsze wcześniej budziła. Nie wiem jak ja wytrzymam bez Ady i beż książek. Wyciągłam po południu „Jana Kochanowskiego” Nehringa i czytałam. Dawniej nie chciałam słyszeć o „Kochanowskim” (naturalnie tylko o tej książce), że taka nudna, a dziś czytam z zajęciem. Lekcja z samouczka francuskiego idzie mi nieźle, umię już więcej po francusku. Obserwowałam Jankę szła do sklepu z taką, kokietezją że można było pękać. Od pierwszego wejrzenia jest ładną i miłą w mowie. Lecz obserwować ją od strony życia codziennego to aż strach: Klnie, kłuci się, a czasem to i od matki kijem dostanie. Ile razy idzie to zawsze się ogląda czy patrzą na nią. Ciemno jest będę pisać przy lampie. Wyszliśmy z Tadziem spotkać mamę aż do kanału. Mama dała mi dwa jabłka i agrestu garść. Koło furtki spotkałam się z kuzynem Heli, Franciszkiem, który mi się przyglądał, zapewne myślał, że to Janka. Dzisiaj padał deszczyk, z czego ojciec wróży, że będzie przez 7 tygodni.

11 ½ ej

 

Log in to comment

Czwartek 9 lipca Ada pojechała wczas dzisiaj.

Czwartek 9 lipca Ada pojechała wczas dzisiaj. Wstałam o 9 ½ Na każdym kroku brak mi Ady. Nie mam, co czytać zupełnie. Zegar nam się spieszy. Zenia przyszła o 6 ½ była u nas do 8 ej. Opowiadała mi o śmierci swej matki, i jak była w Tworkach odwiedzić siostrę cioteczną Zinę. Zina podobno czytała mnóstwo książek i zwariowała. Mówiła mi jak tam zabawnie.

Teraz jest już za 20 m 11g.

 

Log in to comment

Środa 8 lipca Od wczoraj uczę się z samouczka Reussnera francuskiego

Środa 8 lipca Od wczoraj uczę się z samouczka Reussnera francuskiego b.ładny. >Nad poziomy” już przeczytałam. Ada jedzie jutro o 6 ½ j do Sulmierzyc na parę tygodni. Już popakowała rzeczy, które weźmie. Od 8 ej do 9 ej lał silny deszcz. Macocha i demoiselle Ada bardzo zmokły. Martwię się, co ja będę robić bez Ady i książek? Wszystkie, co mam już przeczytałam, prócz kilku b. nudnych. Bardzo proszę Boga żebym miała, co czytać. Bohaterzy z „Nad poziomów” występują tu Pawełek Oskrzelski, syn dzierżawcy p. Mateusza w Godlaskowie, Adaś Pokrowiecki z Pokrowiec, Ignaś Węgrzynem syn burmistrza z miasteczka z nad Pilicy. Hela Pedowska z Marusowic narzeczona Pawełka, a późniejsza żona Emila Miłomiskiego wodza powstańców pod nazwiskiem Strzały. Dobrochna Galiniecka żona Ignasia, Kazia Szląska narzeczona Adagia, który poległ w bitwie, Wojtaszek, Adolf Halski poeta z 5 ej klasy. Lasi nauczyciel, Cwik inspektor. Bożena Duliczówna.

Za 8 m 11 godz.

 

Log in to comment

Wtorek 7 lipca Ada przyjechała o 8 ½ wieczorem.

Wtorek 7 lipca Ada przyjechała o 8 ½ wieczorem. Była na majówce w Węglowicach u Griglewiczów. Przywiozła mi „Nad poziomy” Władysława Sakowskiego z roku 1863. Opowiadała nam o jednej nauczycielce p. Troczyńskiej, jak się zakochała w jakimś młodym chłopcu Tadeuszu, w jej mieszkaniu wyryte jego imię. Jest to wieli wariat, ta pani Troczyńska na punkcie tej miłości. Idę zaraz spać tylko umyję nogi. Józka Kępska żona Henryka była u nas wczoraj.

Za 15 m 11 a

Książkę "Nad poziomy" możecie czytać z Adą;

http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=50291

 

Log in to comment

Poniedziałek 6 lipca Tak smutno bez Ady,

Poniedziałek 6 lipca Tak smutno bez Ady, nie wiem jak to będzie, kiedy pojedzie na posadę. Nie mam się, kogo zapytać, ani i poradzić, nie mam ani książki, ani nie nic zupełnie do czytania. Lekcje z Gienką Szyringin idą jako tako. Po obiedzie lepiłam torebki. Był przed wieczorem gospodarz powiedzieć żeby ojciec nie puszczał świń i bydła na targ. „Jak to dobrze mieć zdolności do wszystkiego” powiedział patrząc na klejenie torebek. „Wcale do tego nie potrzeba zdolności” odpowiedziałam śmiejąc się, „Muszę się przypatrzeć jak to się robi” dodał. „Co panu z tego przyjdzie?” zapytałam dosyć śmiało. „Przyda się „ odrzekł. Niedługo poszedł. Mama przyszła z Józkiem przed dziesiątą.

Teraz ojciec z mamą rozmawiają o śmierci następcy tronu Ferdynanda i jego żony.

½ 11 wybiła

 

Log in to comment

Niedziela 5 lipca Musiałam dzisiaj robić sama wszystko.

Niedziela 5 lipca Musiałam dzisiaj robić sama wszystko. Spóźniłam się trochę do kościoła. Na obiedzie byłam u mamy. Wróciłam o 5 ej i przyniosłam sobie trochę agrestu. Zaczęłam pisać „Zosie”. Na wieczór stwierdziłam naocznie bezczelność Jaśki, Mańki Heli i Heli J….. Wyszedł syn Czerwińskiego z pieskiem na spacer. A one wszystkie cztery siedząc zwracały na siebie uwagę. Potem towarzystwo powędrowało do domu. Mama znów o sałatę.

11 a godz.

 

Log in to comment