Prośba o tłumaczenie aktu z łaciny

Więcej
4 lata 3 miesiąc temu #33619 przez Jolanta Błeszyńska
Dobry wieczór. Moja kolejna prośba o wyjaśnienie - czy Jan to syn Stefana Błeszyńskiego, czy Marcina Zwolińskiego. Jeśli Stefana, to czy z "prawego łoża"?, bo informacji o śmierci jego żony Klary nigdzie nie ma. Rok 1765.
Pozdrawiam i dziękuję.
Jolanta Błeszyńska

jbleszynska
Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 3 miesiąc temu #33620 przez Rafał Molencki
Jan to syn Pracowitych Stefana Błeszyńskiego i Agnieszki Pisarzowej Wiekielkowej (albo dwa nazwiska panieńskie, albo jedno z nich po pierwszym mężu, albo może Wiekielko był pisarzem?). Następnie wymienione osoby to moim zdaniem jednak rodzice chrzestni - powinno być patrini zamiast parentes, może to błąd skryby. Proszę zobaczyć, jak to opisano w sąsiednich aktach.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolanta Błeszyńska

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 3 miesiąc temu #33621 przez Jolanta Błeszyńska
W sąsiednich pisanych ta sama ręką jest:

jbleszynska
Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 3 miesiąc temu #33624 przez Rafał Molencki
Nie wiem, przypuszczam, że ksiądz omyłkowo wpisał "parentes" zamiast "patrini". Innego wytłumaczenia nie znajduję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 3 miesiąc temu #33625 przez Jolanta Błeszyńska
W ogóle cały ten akt to jedno wielkie dziwowisko. Pani Wiekielkowa to prawdopodobnie p. Węgiełkowa. Mam wątpliwość, czy na pewno Stefan B. i p.Węgiełkowa byli małżeństwem - nigdzie nie ma aktu zgonu żony Stefana, Klary, ani aktu ślubu Stefana z Agnieszką. Nie znalazłam także aktu zgonu Agnieszki Błeszyńskiej. Możliwe, by "conjugum legitimorum" odnosiło się do świadków?
Serdecznie dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam

jbleszynska

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 3 miesiąc temu #33627 przez Rafał Molencki
Nie. Conjugum legitimorum odnosi się na pewno do rodziców - chodzi o to, że dziecko było z prawowitego związku. To zawsze zaznaczano, czasem tylko skrótem CL. Zdarzało się, że pary małżeńskie bywały rodzicami chrzestnymi tego samego dziecka, ale nigdy nie zaznaczano, że są prawowitymi małżonkami.
W Pani przypadku ksiądz mógł pomylić notatki z raptularza i pomieszać dane z dwóch aktów. Teraz indeksuję księgi z Koziegłówek z pocz. XVII wieku i mnóstwo tam niedbalstwa ze strony księdza/skryby. Brakuje imion ojców, matek, albo chrzczonych dzieci; są akty niedokończone z pustymi miejscami nigdy już nieuzupełnionymi, itd.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 3 miesiąc temu #33628 przez Jolanta Błeszyńska
Serdecznie dziękuję za cierpliwość i poświęcony czas. Wszystkie wcześniejsze Pańskie tłumaczenia, o które prosiłam, w 100% potwierdzały później inne źródła, tak więc i tym wyjaśnieniom ufam całkowicie.
Pozdrawiam serdecznie. i czekam na efekty Pańskiej pracy, z której także korzystam.

jbleszynska

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0,000 s.