Topic-icon czy to jest forma modlitwy ?

1 miesiąc 3 dni temu #30970 przez Małgorzata Flis /Cieśla/
Witam
przeglądając akta parafii Borowno zauważyłam dziwny zapis
co to może być ? może to forma jakiejś modlitwy ? pisanego przez księdza
może ktoś znajdzie wolą chwilę na rozszyfrowanie tego zapisu
po prawej stronie pod słowem ZDRÓWKA

pozdrawiam
Małgorzata
Załączniki:

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 3 dni temu #30974 przez Ireneusz Niemczyk
Moim zdaniem to jest pewien rodzaj kronikarskiego zapisu wielkiego wydarzenia w tej parafii - pożaru. Osoba spisująca te kilka zdań zapisała, że świadkowie tego pożaru uratowanie zabudowań (tutaj np. wzmianka o wikarii) uznali za cud, za co spisujący Najwyższemu podziękował.
Tekst
Kto widział cud przyznał. Ogień pod kościołem cudem Pana Boga i Matki N (= Najświętszej) Loretańskiej. W dniu 22 marca poskromiony w wielkiej cierni (prawdopodobnie cierni) jeden tylko dom pracowitego Michała Warysia w perzynę obrócił, wszystek impet bił na wikarię wiatr był niemały (...) (...) [tych słów nie umiem odczytać], lecz który wodom wiatrom rozkaznie, za Jego Matki N (= Najświętszej) Intercesyją = wstawiennictwem, ten pożar nie nym nie zaszkodził, za co Niech mu będzie Chwała przez nie skończone wieki wieków.

Dodam - Amen.

Niektórych słów nie byłem pewien, ale osoby o wnikliwym oku mogą skorygować i uzupełnić braki.
The following user(s) said Thank You: Małgorzata Flis /Cieśla/

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 3 dni temu #30979 przez awm; awm
Jeśli mogę, korzystając z Pana odczytu, Panie Ireneuszu, moje spostrzeżenia:

1. „w wielkiej cierni …”
Wydaje mi się, że jest to słowo nie „cierni”, tylko „cieśni”, a sens tego fragmentu, że w wielkiej cieśni (tu: zagęszczeniu zabudowy) „ieden tylko Dom pracowitego Michała Warysia wperzyne obrocił (przedmiotowy pożar, a nie więcej)”,

2) „pracowitego Michała Warysia” - chyba nie o podkreslenie pracowitości Michała Warysia autorowi tej notatki tu chodzi, a podkresla tylko, że Michał był „pracowitym” a nie „urodzonym”, jak wówczas w wielu księgach zaznaczano, kto był ze szlachty, choćby najbiedniejszej, tej w szare sukno odzianej (szaraczkowej), ale jednak szlachty, a kto nie; tu dom pracowitego Michał a konfrontowany jest raczej z księżymi zabudowaniami, chociaż kto wie, czy nie było we wsi szlachty cząstkowej,

3) „niemały (...) (...) [tych słów nie umiem odczytać]”
może te dwa słowa to „od cieśni”, tylko tak pokracznie napisane? z sensem nie byłoby już tak źle;
słowo cieśni występuje w tekście dwa razy:
(1) „wielkiej ciesni”

i (2) przypuszczalne „od ciesni”:


4) „ten pożar nie nym nie zaszkodził, za co Niech”
ja odczytuję: „ … ten pożar nic nam niezaszkodził, za co niech…” (abstrachując od wielkich i małych liter).
Załączniki:
The following user(s) said Thank You: Małgorzata Flis /Cieśla/

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 2 dni temu #30982 przez Małgorzata Flis /Cieśla/
Witam
wielkie podziękowanie za odczytanie tej notatki, to jak opis z przesłaniem historycznym
dla potomnych do odczytania strasznego zdarzenia,

pozdrawiam
Małgorzata

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 2 dni temu #30983 przez J K R
Moim zdaniem są to tzw. "wypominki", intencje mszalne czytane przez kapłana w określone dni miesiąca podczas mszy a w jakiej to "intencji"/sprawie modlą się wierni tegoż kościoła.

Pozdrawiam JKR.
The following user(s) said Thank You: Małgorzata Flis /Cieśla/

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 2 dni temu #30986 przez Tadek Kowalski
Witam !
<do JKR>
Widać, że ktoś jest na bakier ze sprawami "tegoż kościoła".
Wypominki, zalycki (to na Śląsku), czy też swpominki (to spotykamy w Wielkopolsce) - to całkiem co innego. Polecam lekturę - może coś wujek google pomoże !

Pozdrawiam !
Tadek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 2 dni temu #30994 przez Ireneusz Niemczyk
"Pracowity" w owych czasach było częstym określeniem "chłopa".

Te dwie karty NIE są wypominkami, ale księgą zgonów "obijt", faktycznie powinno być "obiit" - czyli "zmarł".

Już w innej parafii (co najmniej jednej jeszcze) widziałem podobne zapiski, powiedzmy "kronikarskie" dotyczące znaczącego wydarzenia. Tutaj, w księdze z Borowna, wpisano w księdze zmarłych.

Mnie nie dziwi, że ktoś odnotował przeżycie wielkiej pożogi i dziękował Bogu za to, zwłaszcza osoba duchowna.

Pozdrawiam,

Ireneusz Niemczyk

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 2 dni temu #30997 przez Małgorzata Flis /Cieśla/
też się zgadzam z Panem,
myślę, że to było ogromne przeżycie nie tylko dla księdza ale również całej wsi
stąd zostało zapisane dla upamiętnienia

pozdrawiam
Małgorzata

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.792 s.