23 czerwca 1917 Sobota. Więcej niż dwa miesiące nie zapisywałam swych wrażeń myśli

23 czerwca 1917 Sobota.
Więcej niż dwa miesiące nie zapisywałam swych wrażeń myśli i.t.p. z powodu różnych powodów… Ale mniejsza o to. Teraz będę częściej zaglądała do ciebie dzienniczku i powierzała ci myśli, gdyż mam wakacje. Dnia 9 czerwca skończyły się lekcje 12, 14 i 16 czerwca miałyśmy egzamina z polskiego pisemnego, algebry i polskiego ustnego kolejno. Ja miałam tylko z pisemnego polskiego, bo od ustnego i algebry zwolniono mnie na mocy dobrych stopni. Ale z polskiego niezbyt mi się powiodło, gdyż ja która zawsze pisze ćwiczenia klasowe na czystą piątkę, ćwiczenie egzaminacyjne na temat „Przyczyny rozwoju oświaty i literatury w XVI wieku” napisałam zaledwie na 4 - ! Na szczęście nie wpłynęło to na stopień roczny i kwartalny bo mam piątki. Cenzurę mam dobrą i jak powiedziała p. Sokołowska „śliczną”, lecz ja nie jestem zbyt zadowolona, gdyż mam na III kwartał cztery 4, a na rocznym aż pięć 4, reszta piątki. Spodziewałam się tylko dwóch czwórek z niemieckiego i francuskiego, myślałam bowiem, p.p. Dziuba i Kamiński postawią mi po piątce, tymczasem się na nich! Trudno, nikomu jednak o swych nadziejach nie mówiłam i o zawodzie również. Najlepszą cenzurę ma Zocha Chochołówna, miał bowiem tylko trzy 4, ale ona nie uczy się francuskiego, więc mamy prawie jednakowe. Pomimo wszystko jestem zadowolona z cenzury, gdyż ukarała mnie za zbytnią zarozumiałość, albowiem ciągle się uważałam za pierwszą w klasie, porównywałam się z innymi, które gorzej się uczą, jednym słowem uważałam się za coś lepszego i zawsze na myśli miałam swoje pierwszeństwo. A tu tymczasem nie, „dobrze ci pomyślałam sobie – tak byłaś pewna i tak się pyszniłaś, że cenzurę będziesz miała najlepszą”. We mnie są dwie odrębne istoty: jedna jest uosobieniem zalet, a druga wad; przy tem ta istota dodatnia krytykuje ciągle istotę ujemną, karci i upokarza. Kiedy więc pycha była obrażona i nie zadowolona z cenzury, skromność dążąca do uszlachetnienia mej duszy nie omieszkała jej przypomnieć i wytknąć złą. Co się stało, to się nie odstanie – za mało pracowałam, będę się starała poprawić w przyszłym roku. – Teraz muszę wspomnieć o pogodzie. Do pierwszego maja było zimno, słoty, śnieg. Lecz z dniem 1 maja przybyła wreszcie wiosna w całej pełni. Rozwinęły się listki kasztanów, lip, klonów, wiązów i bzów, zazieleniły się trawy, zakwitły stokrotki, jaskry rzeżuchy łąkowe, łąki wyglądały najładniej co parę dni zmieniały swą szatę: więc najprzód na szmaragdowym ich tle bieliły się rzeżuchy mleczne i stokrotki, następnie ozłociła się łąka zółtemi bradownikami to przysłoniły znów złociste również, ale wyższe i bujniejsze jaskry. Później zakwitły smółki i niezapominajki na żywozielonym tle łąki złoto było i różowo, a miejscami desenie blado-niebieskie. W ogóle łąki w tym roku wyglądały prześlicznie, a szczególnie bawiły oko tą kolejną rozmaitością barw. W żadnym roku nie zwracałam tyle uwagi na roślinność, ile w tym roku nie wiem czy przyczyniło się do tego spóźnienie wiosny i tęsknota za nią, czy niezwykła bujność roślinności, czy też to, że w tym roku uczyłam się botaniki. Prawdopodobnie wszystko po trochu. A ciepło, ciepło było ciągle. W połowie czerwca nastąpiły upały które zmieniły żywą zieleń trawników i łąk na żółto-brązowo-czerwoną barwę. Pragnęliśmy deszczów. Obecnie mamy deszczyk kapuśniaczek i upragniony chłód, ale już uprzykrzony bo jest porządnie zimno.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Log in to comment

Genealogiczne fascynacje

W środę 14 czerwca zapraszamy na wykład pana dr. hab. Rafała Prinke pt. "Genealogiczne fascynacje"

Spotykamy się jak zawsze w Pałacu Ślubów ul. Focha 19/21
Wstęp wolny

Dodatkowo na zebraniu ogłosimy laureata  „Honorowej Plakietki” naszego Towarzystwa.

 

A tym linku trochę informacji o naszym gościu:

https://blog.myheritage.pl/2010/08/wywiad-z-polskim-genealogiem-rafalem-t-prinke/

i tu też bardzo ciekawie:

http://www.baza.astrolog.org.pl/Prinke_Rafa%C5%82

Log in to comment

Wzorowa wieś dworska Maluszyn i jej mieszkańcy.....

W środę 10 maja 2017 zapraszamy na wykład dra Łukasza Kopery o ziemi rodzinnej, jaką pozostaje Maluszyn i jego mieszkańcy.

"Wzorowa wieś dworska Maluszyn i jej mieszkańcy w świetle ksiąg metrykalnych i innych materiałów rękopiśmiennych"  (do końca XIX w.)

„Wtedy, na wzgórzu nad Pilicą stał dwór drewniany, o kilkanaście kroków lamus murowany. Po spaleniu tego dworu w 1777 r., przybudował z cegły nowy dziedzic, Michał [Ostrowski] syn Kazimierza, kilka pokoi od dawnego lamusa, co stanowi obecnie część zachodnią teraźniejszego domu

H. Ostrowska, Dzieje Maluszyna i jego dziedziców…, oprac. A.J. Zakrzewski, Warszawa 2009

Łukasz z chrztu Stefan po dziadku Kopera po ojcu – ur. 1985 r. we Włoszczowie, ale jego rodzinnym „gniazdem” pozostaje Sudzin/k. Maluszyna (gm. Żytno). Od 2005 r. związany z Częstochową, gdzie ukończył studia i napisał doktorat (Akademia im. Jana Długosza). Historyk; miłośnik „małych ojczyzn”; popularyzator wiedzy o rodzinnej wsi i parafii Maluszyn. Inicjator wydarzeń kulturalnych w regionie: 600-lecie parafii św. Mikołaja w Maluszynie (1412-2012); 600-lecie Sudzina i Sudzinka (1414-2014); 160-lecie Publicznej Szkoły Podstawowej w Silniczce (1857-2017). Najważniejsze prace: Dzieje szkół elementarnych i powszechnych w dobrach Ostrowskich z Maluszyna (do 1945 r.) (2011); [red.] Villa Maluschyn 1412–2012. 600 lat parafii św. Mikołaja w Maluszynie. Księga jubileuszowa [współ red. A.J. ZAKRZEWSKI] (2012); Szkolnictwo i opieka społeczna u Kanoników Regularnych Laterańskich obediencji kłobuckiej, „Veritati et Caritati” 5 (2015); Maluszyn i jego mieszkańcy w świetle najstarszej księgi metrykalnej (1637-1731), „Veritati et Caritati” 6 (2016).

spotykamy się jak zawsze o 17-tej
Pałac Ślubów ul Focha 19/21
wstęp wolny

Log in to comment

Jacek Tomczyk Avatar
Jacek Tomczyk odpowiedział w temacie: #29760 1 miesiąc 1 tydzień temu
W imieniu Pana Łukasza Kopery zapraszam na stronę gdzie znajdziecie wiele materiałów z historii Maluszyna. Również tej genealogicznej poruszonej na dzisiejszym wykładzie.

www.maluszyn.eu/

Spotkanie 12.04.2017

W środę 12 kwietnia wykład pt. "Pajęczyna Mykanowska" wygłosiła Krystyna Jałowiecka Szafert. Od pierwszego zebrania członek naszego Towarzystwa, organizator kilku Zjazdów Rodzinnych, animator wystroju naszych zebrań.

Galeria zdjęć

Log in to comment

Kolejne Księgi w AP Częstochowa

Uprzejmie informuję, że w marcu 2017 r. do zasobu Archiwum Państwowego w Częstochowie akta metrykalne przekazały następujące Urzędy Stanu Cywilnego:
- Ciasna
- Koniecpol
- Nowa Brzeźnica
- Radków
- Secemin
- Strzelce Wielkie 

Z poważaniem oraz przy okazji z życzeniami zdrowych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy dla Pana oraz wszystkich członków i sympatyków Towarzystwa Genealogicznego Ziemi Częstochowskiej

Magdalena Wawrzkiewicz-Gajda
Kierownik Oddziału II nadzoru archiwalnego i dokumentacji o czasowym okresie przechowywania

Log in to comment

Pajęczyna Mykanowska

W środę 12 kwietnia zapraszamy na wykład Krystyny Jałowieckiej Szafert

Pajęczyna Mykanowska

Krystyna Jałowiecka Szafert od pierwszego zebrania członek naszego Towarzystwa, organizator kilku Zjazdów Rodzinnych, animator wystroju naszych zebrań.  Tak pisze o swoim wykładzie:

"Każdy z nas ma przodków.  Każdy z nas skądś przychodzi."

....a skąd Ty jesteś?
może masz swoje korzenie w Gminie Mykanów?
Przyjdź na moje spotkanie - opowiem o "Pajęczynie Mykanowskiej"
Na chwilę wprowadzę Cię w świat ludzi, którzy są mi bardzo bliscy. 
W myślach znajdziemy się w ich domach i pójdziemy ich drogami.
To możemy sobie wyobrazić - ale już z różnych dokumentów wyczytamy konkretne fakty.
Kolejni proboszczowie z parafii - Mykanów, Borowno, Cykarzew udzielali chrztów,
ślubów czy żegnali naszych zmarłych.
Mimo czasem niedorzecznych wpisów cieszę się, że ocalały 
księgi a wraz z nimi wiedza o naszych przodkach.
Tych przodków może przy odrobinie szczęścia znajdziesz w "Pajęczynie Mykanowskiej" 

Spotykamy się jak zawsze o 17-tej w Pałacu Ślubów
Ul. Focha 19/21
12.04.2017

 

Log in to comment

Podkategorie