Topic-icon Prośba o przetłumaczenie "Proszenia"

3 tygodni 13 godzin temu #30446 przez Tadek Kowalski
Witam !
Prosiłbym o przetłumaczenie poniższego dokumentu Komisarza ds. włościańskich powiatu olkuskiego z lutego 1896 roku.
Sprawa dotyczy mieszkańców Cieślina Franciszka Polaka i Franciszka Półkoszka, którzy kierują prośbę do komisarza w sprawie Wrocławskiego.
Simcha (Szymcha) Szmajer Wrocławski to był starozakonny - właściciel młyna.

www.cieslin.pl/wp-content/uploads/2017/07/DSCN3648.jpg
www.cieslin.pl/wp-content/uploads/2017/07/DSCN3651.jpg

Dziękuję i pozdrawiam !
Tadek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 tygodni 37 minut temu #30457 przez AWM
68
????? 96
[do] Jaśnie Wielmożnego Pana Komisarza do spraw chłopskich powiatu olskuskiego

[od] Mieszkańców wsi Cieślin
gminy Ogrodzieniec powiatu olkuskiego,
Franciszka Polaka i Franciszka Pułkoszka [Półkoszka]

Prośba [petycja]

Mieszkając [sic!] we wsi Cieślin w pobliżu Amerykańskiego młyna [to chyba jakaś miejscowa nazwa tego młyna, bo z dużej litery] , należącego do Żyda mieszkańca miasta Miechowa, Wrocławskiego, i do tego młyna, jak też do jego stawu przylegają nasze zagrody i zabudowania, i Wrocławski nie zadowalając się wodą, której jak wcześniej, tak i obecnie starcza dla jego młyna, a przy tym i rzeka obfituje w wodę, to Wrocławski jeszcze zatapia tereny użytkowe dla zwiększenia ilości wody w stawie i woda przy tym zatapia nasze zagrody jak i zabudowania przylegające do stawu, przyczyniając nam duże straty. W następstwie czego mamy zaszczyt najpokorniej prosić Wasza Wielmożność o delegowanie [tu: przysłanie] mierniczego dla przeprowadzenia kontroli stanu przedstawionego w tej skardze.
24 lutego 1896 roku
miasto Olkusz

Rezolucji pod spodem na szybko nawet w połowie nie odczytałem, ale jest to, ogólnie biorąc, polecenie wyjaśnienia, co Ci dwaj petenci konkretnie chcą, czy pokrycia [przez winowajcę] poniesionych strat, czy ..., czy ...
Dopiero po wyjaśnieniu konkretów podejmowane byłby jakieś dalsze decyzje [czyli komisarz sprawy nie olał]. Jeśli względnie dobrze ten "podziurawiony" tekst "odczytałem i zrozumiałem".

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 tygodni 6 dni temu #30460 przez Tadek Kowalski
Witam !
Dziękuję za odczytanie i przetłumaczenie tego dokumentu.
Parę informacji:
- Amerykański młyn - pierwszy raz spotykam się z takim określeniem !,
- zalane zagrody trudno mi umiejscowić ich położenie. W latach 20-tych XX wieku zalewana była tzw. "księża łąka", tj. łąka przekazana przez parafian na rzecz powstającej parafii w 1919 roku, a wcześniej przy uwłaszczeniu przekazana włościanom, jako tzw. "ziemia niczyja" - "ziemia wspólna".
- interesujący jest ślad Wrocławskiego prowadzący do Miechowa (muszę jeszcze naleźć kahał, bo to chyba nie Pilica).

Żeby zakończyć tą sprawę prosiłbym o odczytanie jeszcze 3 dalszych krótkich pism w tej sprawie. Pismo jest różne (tutaj nie najgorsze), więc wystarczający będzie sam regest (samo sedno tych pism) - nie musi być dosłowne tłumaczenie:

www.cieslin.pl/wp-content/uploads/2017/07/DSCN3655.jpg
www.cieslin.pl/wp-content/uploads/2017/07/DSCN3658.jpg
www.cieslin.pl/wp-content/uploads/2017/07/DSCN3662.jpg

Pozdrawiam !
Tadek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 tygodni 6 dni temu #30462 przez AWM
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
[pierwszy dokument – w sumie plik 3 (licząc wczorajsze dwa pliki jako pierwsze w kolejności):]

W oświadczeniu-pokwitowaniu tym z dnia 1896.05.30 Franciszkowie Polak i Półkoszek potwierdzają, że Wójt Gminy Ogrodzieniec zapoznał ich z treścią rozporządzeniem Jego Wielmożności [tytuł tylko umownie!] Komisarza do spraw chłopskich dnia 8 Maja tego roku Nr 188, z której to treści wynika, iż w sprawie podtopienia ich łąk przez właściciela młyna, Szymkę Wrocławskiego, z tytułu czego domagają się wyrównania poniesionych strat, winni się zwracać do instytucji sądowych.

[za obu niepiśmiennych Franciszków podpisała się osoba trzecia, której nazwisko pisarz zapisał zbyt starannie, więc nie odczytuję, ale za to rzeczony Wójt gminy Ogrodzieniec, poprzez odpowiednią rezolucję, podpis swój i pieczęć urzędową okrągłą, podpis tej trzeciej osoby uwierzytelnił]
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
[drugi dokument – w sumie plik 4:]

[lewy górny róg:] 4001 [albo 1001]
[prawy górny róg:] 18 kwietnia

Mam zaszczyt donieść Jego Wielmożności Panu Komisarzowi do spaw chłopskich na powiat olkuski, że chłopi wsi Cieślin, Franciszek Polka i Franciszek Pułkoszek [Półkoszek?], proszą o zabronienie właścicielowi młyna, Wrocławskiemu, zalewania [ale napisane: niezalewania – składnia zła] wodą [sic!] ich łąkowych działek.
Zalanie to nastąpiło w następstwie poniesienia poziomu wody w rzece z powodu urządzenia [na niej] wyższej zapory

Osada [miasteczko?] Ogrodzieniec 31 maja 1896 [1896.05.31]
Wójt gminy Ogrodzieniec – [jego nieczytelny podpis i urzędowa pieczęć herbowa okrągła]

Rezolucji (pod kątem 45 stopni) nie odczytuję:]
??? ??? od zalania wodą ??? ??? ??? ??? sporządzić [ustanowić? (учредить)] [akt?] …
[a następnej, ostatniej linii w ogóle nie rozumiem]
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

[trzeci dokument – w sumie plik 5:]

885 15 maj 96 [1896.05.15]

Proponuję Wójtowi Gminy Ogrodzieniec oświadczyć chłopom wsi Cieślin Franciszkowi Polakowi i Franciszkowi Połukoszko [sic!], że ponieważ [sprawa] wyrównanie strat od zalania łąk wodą podlega prowadzeniu przez sądowe a nie chłopskie [w sensie przeznaczonymi (tylko) dla chłopów] instytucje, to wyjaśniam [=я пояснился] w tej [tu: Fr4anciszków] prośbie ich starania pozostawiam bez zaspokojenia.
Osada [miasteczko?] Ogrodzieniec 31 marca 1896 roku [1896.03.31]
Wójt gminy Ogrodzieniec — [jego podpis nieczytelny i okrągła pieczęć urzędowa]

======================================================
Młyn czytam jednoznacznie: Amerykański. Może źle odczytuję.

W sumie chodzi o zagrody położone w pobliżu stawu, który, wynika, znajdował sie nie za wsią, a w niej, więc zagrody mogły przylegać do stawu. Młynarz poporzez zbudowane urzadzenie-zaporę spiętrzył wodę w rzece, a staw pewnie też miał dojscie do niej, więc młynarz spiętrzył i wodę w stawie. Nawet jesli w stawie tego nie zrobił, to pewnie poprzez spi etrzenie poziomu wody w rzece podniósł wody gruntowe, ze stawu mniej wsiąkało. Wystarczyły jakies porządniejsze dłuzsze deszcze, żebu co poniektórych pozalewało. Nie wynika przecież, żeby młynarz rzeczonych chłopów podtopił na stałe. W dokumentacg mowa jest o wyrównaniu przez młynarza poniesionych
poniesionych przez chłopów strat (a nie cofnięciu wciąż trwajacej katastrofy), więc stray musiały juz być możliwe do oszacowania.

P.S. Za Gierka wyprostowano, dzięki "staraniom" sekretarza PZPR, zakola Warty. Nie odczuwa się dzisiaj w Częstochwoie skutków tego wielkiego bohaterskiego czynu partyjnego?
[Był taki mały, wstrętny, nadety kurdupel wtedy sekretarzem. Wielowiekowy bruk na Rynku Wieluńskim wyasfatował, historycznay dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej na barak-blaszak zamienił, Aleje NMP przed pierwszym przyjazdem papieża malował, łącznie z niektórymi trawnikami. Ponoc wyjątkowa kanalia z niego była]

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 tygodni 6 dni temu #30463 przez AWM
[ostatni dokument kończy się nie wierszami:
‘Osada [miasteczko?] Ogrodzieniec 31 marca 1896 roku [1896.03.31]
Wójt gminy Ogrodzieniec — [jego podpis nieczytelny i okrągła pieczęć urzędowa”
które należą do poprzedniego dokumentu, a tu przypadkiem mi się wkleiły, ale jeszcze jednym zdaniem Komisarza, żeby przekazano mu potwierdzenie-pokwitowanie Franciszków o zapoznaniu ich z jego, komisarza, ostatecznym postanowieniem w [przedmiotoweju] sprawie. Nasteonie kończy się dokument tak:]

[nazwa miejscowości – nie odczytuję tego słowa] 8 [?] maja 1896.
Komisarz — [podpis nieczytelny]

Pokwitowanie Polaka i Pułkoszka mam zaszczyt przedstawić Waszej Wielmożności Panu Komisarzowi do spraw chłopskich na powiat olkuski.
[jest to cos w rodzaju listu przewodniego do pokwitowania Franciszków]
Osada [miasteczko?] Ogrodzieniec 31 [?] maja 1896 r.
Wójt gminy Ogrodzieniec — [podpis nieczytelny i 0okragła urzędowa pieczęć wójta]

Gminny pisarz — [podpis nieczytelny

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 tygodni 6 dni temu #30464 przez Tadek Kowalski
Witam !
Dziękuję bardzo za przetłumaczenie.
Wszystko się zgadza. Ogrodzieniec był wtedy osadą - stracił prawa miejskie po Powstaniu Styczniowym. Podtapianie łąk się zdarzało, ale dopiero przy tym młynie. Wcześniej były tu młyny, zaś w roku 1863 powstał tartak z napędem wodnym (następnie napędzany maszyną parową) i woda wtedy była spiętrzona na 3 łokcie, czyli prawie 1,8 m. Przedmiotowy młyn powstał w 1893 roku i był własnością Andrzeja s. Fryderyka Chensoldt. W dniu 18/30 sierpnia 1893 roku prawa do niego nabyła rodzina żydowska Smochowicz Wrocławski.
Ten okres mnie najbardziej ciekawi, może dotrę do pierwszego właściciela Chensolda (Hensolda), oraz uda mi się ostatecznie ustalić imię Wrocławskiego. Simcha czy Szymcha - to dwa różne imiona żydowskie, ale przy tłumaczeniu z rosyjskiego to praktycznie to samo. Zaś z polskich dokumentów, to jedynie Kurier Warszawski w 1910 roku nazwał właściciela Symche Racławski (?!).
Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam !
Tadek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 tygodni 6 dni temu #30467 przez AWM
Symcha => Симха;
Szymcha => Шимха.

"с владельцомъ [zamiast: владельцемъ] мельницы в д. Цеслинъ Cимxою Вроцлавским"
Nie ma wątpliwości w tym miejscu, że zaczyna sie nawzisko z "s" a nie z "sz" i w mianowniku imię to brzmi Simka a nie Simek. Ponieważ jednak po literach c, sz, szcz [с, ш, щ] w języku rosyjskim pisze sie "i", nigdy "y", więc może to być również imię (w mianowniku:) Symka.
Inna sprawa, że pisarz kilka liter potrafił zapisać jednym znakiem i głowy bym nie dał, że to Simcha a nie Simka. Jesli brac pod uwagę jeden wyraz i jeden dokument. Pana pewnośc sugeruje, że nie ma Pan wątpliwości, że chodzi o Simchę (ewentualnie Symchę). Na pewno jednak, tu przynajmniej w 5 załączonych stronach dokumentów, nie Szimchę (ewentualnie Szymchę). Co nie znaczy też, że na jedno wychodzi, jesli tego człowieka, albo to imie, w innych dokumentach pisano RÓWNIEŻ przez "sz". Ludzie myślący dlatego przytaczali obok imiona własne w pisowni także oryginalnej, zapisane literami alfabetu polskiego. Nie każdy jednak posiadał wyobraźnię.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 tygodni 6 dni temu #30468 przez AWM
Ponieważ jednak po literach c, sz, szcz [с, ш, щ] w języku rosyjskim pisze sie "i", nigdy "y"
==>
Ponieważ jednak po literach c, sz, szcz [с, ш, щ] w języku rosyjskim pisze sie "i", nigdy "y" [W IMIONACH ! - pominę uzasadnienie]

Ale, między Bogiem a prawdą, dla imienia Сисой (fonetycznie : Sisoj, ; Sysoj) znalazłem ludowaąformę zapisu przez "y": Сысой (fonetycznie: Sysoj) - wszędzie akcent na ostatniej sylabie.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 tygodni 6 dni temu #30470 przez Tadek Kowalski
Witam !
W tłumaczeniach raz było Simcha, a innym razem Szymcha. W Pamiatnoj kniżce Kieleckoj Guberni do 1901 roku podawano Simcha, a od 1902 do 1912 Szimcha (w 1913 r. młyn po spaleniu kupił kolejny starozakonny Josek Lejbek Salomon). Do kompletu mogę dodać, że w jednym dokumencie znalazłem podaną właścicielkę ... Simcha Wrocławska (imię Simcha jest żydowskim imieniem zarówno męskim, jak i żeńskim). Ale to jest mniej ważne !
Pozdrawiam !
Tadek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.558 s.